Lider PO Grzegorz Schetyna powiedział, że projekt dotyczący abonamentu, nad którym toczą się prace w Sejmie to "projekt dofinansowania telewizji Kurskiego". Zapowiedział, że jeśli parlament przegłosuje tę ustawę, PO wezwie do obywatelskiego nieposłuszeństwa i niepłacenia abonamentu. Zadeklarował rekompensatę po wygranych wyborach dla "tych, którzy będą zastraszani i karani za niepłacenie abonamentu".

 

Schetyna mówił też, że nie spodziewał się, że władza PiS będzie tak zła dla zwykłych Polaków, a tak dobra dla siebie.

 

- Mamy 4 proc. wzrostu PKB, to jeżeli oni mówią, że to jest zła władza z punktu widzenia gospodarczego, to jest to przewrotne, bo za ich czasów można było nawet mówić o wzroście ujemnym, mimo że sztucznie pompowanym - mówił Suski.

 

"Gardzi ludźmi spoza wielkich ośrodków"

 

- Mówią, że będą najtwardszą opozycją, że wyjaśnią kłamstwa, afery SKOK-ów, wezwą do obywatelskiego nieposłuszeństwa w sprawie abonamentu telewizji. To już znamy, kiedyś Donald Tusk wzywał, ale dziś idą zdecydowanie dalej. Schetyna mówi, że po wyborach wszyscy ukarani za niepłacenie abonamentu będą mogli liczyć na rekompensatę. To jest mówienie o tym, że kto będzie łamał prawo, będzie mógł być nagrodzony. Jaka to władza, która nagradza tych, którzy łamią prawo? - powiedział polityk PiS.

 

- To mi przypomina sytuację, w której kiedyś Donald Tusk mówił do swoich kolegów na konwencji, że jak rozmawiacie przez telefon, to rozmawiajcie tak, jakbyście byli na podsłuchu. To jest podobny sposób myślenia reprezentujący układy mafijne, a nie partię, która myśli o rozwoju Polski - mówił Suski.

 

W jego ocenie, Platforma Obywatelska gardzi ludźmi spoza wielkich ośrodków. - Budka mówi, że kongres PiS odbywa się gdzieś pod jakimś Radomiem, gdzieś w jakiejś małej miejscowości, a Radom staje się symbolem nienawiści i walki z niezależnym samorządem - podkreślił.

 

"To jest symbol tej władzy"

 

Jak mówił Suski, tymczasem Radomiem rządzi prezydent z Platformy, którego symbolem władzy jest kładka nad drogą za kilka milionów złotych, do tej pory nieotwarta, bo grozi zawaleniem. - To jest symbol tej władzy, jak kompetentnie zarządza finansami - zaznaczył polityk Prawa i Sprawiedliwości.

 

- Ja przypominam Platformie, że oni przegrali wybory i Polacy pokazali im, gdzie jest ich miejsce - w opozycji, bo nie potrafili dobrze służyć Polsce i Polakom - powiedział Suski.

 

Polityk Prawa i Sprawiedliwości odniósł się do słów głównego ekonomisty PO Andrzeja Rzońcy, który powiedział, że "pisiewicze mają prawo sprawdzać się w biznesie, ale powinni zaczynać jak inni obywatele, od przysłowiowego zieleniaka, a nie od kierowania największymi polskimi spółkami".

 

- To ja mogę odpowiedzieć im tak: dzisiaj Warszawą rządzi Hanna Gronkiewicz-Waltz, której tak naprawdę nie powinno się powierzyć nawet bufetu na tym zieleniaku - komentował Suski.

 

PAP