Jak podają media w Turcji, dziesiątki tysięcy uchodźców, w tym kobiety i dzieci, przez ostatnie dwa tygodnie przyjeżdżało we wczesnych godzinach porannych do południowej przygranicznej tureckiej prowincji Kilis i godzinami czekało na przekroczenie granicy. Z powodu upałów wiele osób mdlało i potrzebowało pomocy medycznej. Przy przejściach granicznych zaostrzono środki bezpieczeństwa.

 

"Przed wojną byliśmy w dobrej sytuacji. Wojna zdewastowała nasz kraj. Mój mąż został zabity. Teraz mieszkam w Turcji z córką i nie mam nikogo innego. Nie mam wielu znajomych w Syrii, chcę zobaczyć mój kraj" - powiedziała tureckiej gazecie "Daily Sabah" Adniye Abyad, jedna z osób przekraczających granice. "Nasze świętowanie końca ramadanu będzie słodkie i gorzkie zarazem, ale będziemy w swoim kraju" - dodała.

 

"Prędzej zginę z powodu wojny tam, niż z głodu tutaj"

 

Część Syryjczyków wraca na stałe; tureckie władze informują że do 22 czerwca więcej niż 10 proc. przekraczających granicę zwróciło swoje tymczasowe dokumenty pozwalające na pobyt w Turcji.

 

- Nawet powąchanie ziemi w Aleppo jest lepsze niż życie tutaj - powiedział Reutersowi Sevsen Um Mustafa. - Prędzej zginę z powodu wojny tam, niż z głodu tutaj - dodał.

 

Ogłoszone przez turecki rząd tymczasowe otwarcie granicy stanowiło dla wielu uchodźców z Syrii pierwszą możliwość od lat, aby wrócić do kraju i spotkać się ze swoimi najbliższymi. Decyzja Ankary związana była z umożliwieniem świętowania Id al-Fitr, zakończenia świętego dla muzułmanów miesiąca postu - ramadanu.

 

Do połowy lipca

 

Syryjczycy z ważnymi dokumentami mogą wrócić do Turcji przekraczając granice przez przejście w Oncupinar do połowy lipca oraz w Cilvegozu do końca września. Tureckie władze informują, że po tych terminach każda próba przekroczenia granicy będzie traktowana jako nowe przybycie migracyjne.

 

Turcja zamknęła swoją granicę z Syrią dwa lata temu. W 2016 roku kontrola granic została wzmocniona po umowie z Unią Europejską, mającej zatrzymać nielegalny przepływ migrantów oraz zapewnić Ankarze środki na utrzymanie uchodźców. W Turcji przebywa obecnie ok. 3 mln syryjskich uchodźców. W Turcji urodziło się ponad 170 tys. syryjskich dzieci.

 

W sierpniu 2016 roku Turcja przeprowadziła w północnej Syrii ofensywę "Tarcza Eufratu", wysyłając czołgi oraz samoloty bojowe do wsparcia syryjskich rebeliantów walczących zarówno z Państwem Islamskim (IS), jak i siłami kurdyjskimi. Granica turecko-syryjska pełna jest min, umocnień i ogrodzeń; w rejonie granicy dochodzi do starć kurdyjsko-tureckich.

 

Wojna domowa w Syrii wybuchła w marcu 2011 roku, kiedy pokojowe demonstracje antyrządowe przekształciły się w krwawe starcia z wojskiem i policją. Według agencji AFP, w wyniku trwającego już sześć lat konfliktu zbrojnego śmierć poniosło ponad 320 tys. ludzi; 11 mln Syryjczyków, czyli połowa ludności, zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów.

 

PAP