Zarzuty dla pięciorga pracowników Sądu Apelacyjnego w Krakowie. M.in. dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej

Polska
Zarzuty dla pięciorga pracowników Sądu Apelacyjnego w Krakowie. M.in. dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej
PAP/Jacek Bednarczyk

Wszyscy zostali zatrzymani przez CBA w środę rano. Przesłuchania trwały do czwartku, do późnego popołudnia. Podejrzani usłyszeli zarzuty dotyczące m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, przyjmowania korzyści majątkowych i prania brudnych pieniędzy w związku ze śledztwem dot. przywłaszczenia wielu milionów złotych na szkodę tego sądu.

PO postawieniu zarzutów poinformował prok. Grzegorz Zarański, naczelnik Wydziału ds. Przestępczości Gospodarczej z Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie, która prowadzi śledztwo w tej sprawie.

 

Podejrzani to: zastępca dyrektora SA w Krakowie - Wojciech M., główny specjalista ds. Informatyzacji w tym sądzie - Grzegorz K., starszy inspektor działu księgowości, a następnie pełniąca obowiązki głównej księgowej sądu w Krakowie - Urszula S., główny specjalista ds. Zamówień Publicznych w SA w Krakowie - Zenon D. i pracownik administrujący systemami informatycznymi - Tomasz W.

 

Zostali oni zatrzymani w środę rano przez funkcjonariuszy rzeszowskiej delegatury CBA. Ich przesłuchania trwały do czwartku, do późnego popołudnia.

 

Wniosek o tymczasowy areszt

 

Są podejrzani o udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej co najmniej od lipca 2012 r. do listopada 2016 r. w Krakowie i innych miejscowościach, na której czele stał dyrektor Sądu Apelacyjnego w Krakowie, także podejrzany w tej sprawie - Andrzej P.

 

Zarański dodał, że pięciorgu pracownikom SA w Krakowie prokurator zarzucił także przyjmowanie korzyści majątkowych w kwotach od 41 tys. zł do ponad 462 tys. zł., oraz pranie brudnych pieniędzy i poświadczanie nieprawdy w dokumentach.

 

W stosunku do trzech podejrzanych: Wojciecha M., Grzegorza K., Zenona D. "z uwagi na rolę w przestępczym procederze" prokurator wystąpił do Sądu Rejonowego w Rzeszowie o zastosowanie wobec nich aresztów na okres trzech miesięcy. W stosunku do pozostałych dwojga podejrzanych zastosowano poręczenia majątkowe, zakaz opuszczania kraju i dozór policji.

 

Są to już kolejni podejrzani w śledztwie w związku z przywłaszczeniem wielu milionów złotych na szkodę SA w Krakowie. Wcześniej zarzuty w tej sprawie usłyszało dziewięć osób, z których ośmioro przebywa w aresztach.

 

Są to: dyrektor SA w Krakowie Andrzej P., główna księgowa tego sądu Marta K., dyrektor Centrum Zakupów dla Sądownictwa Marcin B. oraz dwie osoby reprezentujące podmioty gospodarcze, które miały wykonywać fikcyjne usługi na rzecz sądu - Katarzyna N. i Jarosław T.

 

Fikcyjne faktury na rzecz sądu

 

Według prokuratury wchodzili oni w skład grupy przestępczej, na której czele stał dyr. SA w Krakowie. Wystawiali na rzecz tego sądu fikcyjne faktury VAT i inne dokumenty poświadczające rzekome wykonanie zleceń na rzecz tego sądu w celu uzyskania nienależnych środków pieniężnych. Wszyscy oni przebywają w aresztach.

 

Zarański poinformował, że zarzuty przywłaszczenia najwyższej kwoty na szkodę SA w Krakowie, sięgającej prawie 21 mln zł, postawiono b. dyrektorowi SA w Krakowie Andrzejowi P. i głównej księgowej tego sądu Marcie K.

 

Wśród podejrzanych jest też czterech innych biznesmenów; trzech: Michał Ch., Dariusz H. i Jarosław B. przebywa w aresztach. Wobec czwartego - Tomasza D. - prokuratura zastosowała poręczenie majątkowe w wysokości 100 tys. zł i zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu.

 

Prokuratura zarzuca tym podejrzanym m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz przywłaszczenie pieniędzy na szkodę Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Zarzuty dotyczą również czynów o charakterze korupcyjnym.

 

Uchylenie immunitetu byłemu prezesowi SA w Krakowie

 

Według ustaleń, SA w Krakowie zawierał z zewnętrznymi firmami liczne umowy o świadczenie fikcyjnych usług. Firmy te zlecały następnie zamówione przez SA usługi pracownikom tego sądu, w tym jego ówczesnemu prezesowi Krzysztofowi S. Z materiału dowodowego, w tym m.in. zeznań świadków, wynika, że umowy, opiewające zwykle na 8 tys. zł, miały charakter fikcyjny, a były prezes przyjmował pieniądze, ale nie wykonywał zleceń. Nie informował też Ministerstwa Sprawiedliwości, że podejmuje dodatkowe prace zarobkowe ani nie wykazywał dodatkowych zarobków w oświadczeniach majątkowych.

 

Na początku marca Prokuratura Regionalna w Rzeszowie wystąpiła z wnioskiem o uchylenie immunitetu byłemu prezesowi Sądu Apelacyjnego w Krakowie oraz o zgodę na jego zatrzymanie i ewentualne aresztowanie. 20 marca Sąd Dyscyplinarny przy łódzkim Sądzie Apelacyjnym zgodził się na uchylenie sędziemu immunitetu, ale nie wyraził zgody na jego zatrzymanie i ewentualne aresztowanie.

 

Na część uchwały dot. braku zgody na zatrzymanie i ewentualne aresztowanie Krzysztofa S. zażalenie do SA w Łodzi złożyła Prokuratura Regionalna w Rzeszowie. Druga strona nie skorzystała z możliwości odwołania i w związku z tym uprawomocniła się decyzja dot. uchylenia immunitetu b. prezesowi SA w Krakowie.

 

Niewykluczone są kolejne zatrzymania i zarzuty

 

W międzyczasie wątek dotyczący b. prezesa SA w Krakowie został wyłączony do odrębnego postępowania i decyzją prokuratora krajowego został przekazany do Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej. Wydział ten prowadzi bowiem postępowania karne dotyczące prokuratorów i sędziów.

 

Uprawomocnienie się postanowienia ws. uchylenia immunitetu otworzyło prokuraturze możliwość postawienia b. prezesowi SA w Krakowie zarzutów.

 

Chodzi o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, przyjęcie korzyści majątkowej w wysokości co najmniej 376 tys. 300 zł i przekroczenie w ten sposób uprawnień związanych z pełnioną przez siebie funkcją oraz uczestniczenie w tzw. praniu brudnych pieniędzy.

 

Według prokuratury sprawa ma charakter rozwojowy, niewykluczone są kolejne zatrzymania i zarzuty.

 

PAP

paw/dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze