Amerykański golfista Tiger Woods, który w nocy z niedzieli na poniedziałek został zatrzymany przez policję na Florydzie, a potem spędził kilka godzin w areszcie, w momencie interwencji funkcjonariuszy spał za kierownicą swojego samochodu.

 

Problemy z utrzymaniem równowagi

 

Na nagraniu słynny golfista ma kłopoty z mówieniem - jąka się i nie potrafi wyrecytować alfabetu. Równie duże trudności sprawia mu utrzymanie równowagi.

 

Według policyjnego protokołu Woods "spał za kierownicą, z zapiętymi pasami bezpieczeństwa, i trzeba go było budzić". "Silnik pracował, światła stop były włączone, podobnie jak prawy kierunkowskaz" - poinformowano. Luksusowy samochód golfisty stał na prawym pasie drogi, co zaalarmowało policjantów.

 

Nie wiedział gdzie się znajduje

 

Woods miał poinformować policjantów, że wraca z Los Angeles, gdzie grał w golfa i że nie wie, gdzie się znajduje. "Pytał, gdzie jest jego dom" - napisano w protokole.  

 

Poddano go również testowi na obecność alkoholu w wydychanym powietrzu. Wynik był negatywny.

 

W poniedziałek Woods przeprosił publicznie za swoje zachowanie i wyjaśnił, że jego stan był "nieoczekiwaną reakcją na lekarstwa".

 

polsatnews.pl, PAP