Rejestrują i działają prewencyjnie. Śląska policja ma kamery na mundurach

Polska
Rejestrują i działają prewencyjnie. Śląska policja ma kamery na mundurach
Polsat News

Funkcjonariusze z oddziału prewencji policji w Katowicach mogą rejestrować przebieg interwencji. Umożliwia im to mała kamera typu GoPro, zamontowana na kasku lub kamizelce. - Kamera pełni też rolę prewencyjną. Osoby, wobec których podejmujemy interwencje, wiedzą, że nie są anonimowe - powiedział polsatnews.pl Robert Śliwa, oficer prasowy katowickiej policji.

Funkcjonariusze Oddziału Prewencji Policji w Katowicach na razie mają tylko 8 kamer. Używają ich przede wszystkim podczas zabezpieczania imprez masowych; przydają się zwłaszcza na stadionach.

 

Pokażą jak było naprawdę

 

Policjanci podkreślają, że dzięki temu mogą uniknąć oskarżeń, że niesłusznie użyli środków przymusu bezpośredniego lub że byli zbyt brutalni.

 

- Zapis z kamerki pokazuje później, że przebieg interwencji wyglądał zupełnie inaczej niż przedstawiała to osoba, wobec której te działania były podejmowane - powiedział podinsp. Śliwa.

 

Kamera nie działa bez przerwy; rejestruje przebieg zdarzenia dopiero wówczas, kiedy policjant ją włączy.

 

Łagodnieją na widok kamery

 

Rzecznik zwrócił także uwagę na "odstraszającą" funkcję kamery. - Kibice czy inne osoby, wobec których policja interweniuje, wiedzą już, że nie są anonimowi i rezygnują se swoich agresywnych zamiarów - twierdzi Śliwa.

 

W ubiegłym roku minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak zapowiedział, że - w ramach wieloletniego programu modernizacji służb - na mundurach policjantów pojawią się kamery rejestrujące ich interwencje.

 

Podobne urządzenia są obecnie jeszcze na wyposażeniu policji w Kielcach i Łodzi.

 

Po raz pierwszy kamery na mundurach policji zastosowano w 2015 roku w Los Angeles. Używają ich też m.in. policjanci w Wielkiej Brytanii.

 

Od kilku lat polska policja ma tasery (działają podobnie do paralizatora, wystrzeliwują elektrody o zasięgu kilku metrów) z kamerami, rejestrującymi obraz i dźwięk od momentu, kiedy odbezpiecza się to urządzenie. To dzięki temu rozwiązaniu opinia publiczna dowiedziała się i zobaczyła, jak doszło do śmierci Igora Stachowiaka na jednym z komisariatów we Wrocławiu.

 

polsatnews.pl

paw/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze