Europoseł zaznaczył jednak, że "warto poruszyć kilka spraw zasadniczych".


"Pierwsza: gdy jakiś ksiądz zauważył, że samotne kobiety nie powinny jeździć do krajów arabskich, to »postępowa« część internautów zaatakowała go z nienawiścią. Pytali: »I co: kobieta nie powinna nosić spódniczek, by nie prowokować?«" - napisał prezes partii Wolność, odwołując się do wypowiedzi ks. Henryka Zielińskiego, który stwierdził, że "wyjazd samotnej kobiety na wczasy do kraju arabskiego to jest proszenie się o nieszczęście".


Korwin-Mikke uważa, że "ów ksiądz miał absolutną rację". "Jeśli kobieta wie, że na polanie obozuje kilkunastu podpitych facetów - to tak, nie powinna się tamtędy przechadzać w krótkiej spódniczce!" - napisał.


"Nowocześni cicisbeie"


"Słyszę głosy, że w Egipcie są całe strony internetowe informujące »w celach przestępczych« o samotnych Europejkach. Strony są, ale nie ma to nic wspólnego z przestępstwem. Jest popyt, jest i podaż. Podawane są informacje o samotnych kobietach, z fotografią lub wideo. I Arab, któremu pani się podoba, zaczyna kręcić się koło tego hotelu w nadziei na podryw. Tacy nowocześni cicisbeie" - napisał europoseł.

 

(cicisbeie z włoskiego "cicisbeo" - przyjaciel domu, który adoruje panią domu, kochanek - red.)


Korwin-Mikke skomentował także sprawę śledztwa ws. śmierci Magdaleny Żuk. "Jak długo ludzie będą się nabierać na hochsztaplerów, którzy robią sobie reklamę przy każdej głośnej sprawie?" - zapytał. I dodał: "Jak ktoś daje się nabierać genialnemu wszechstronnemu detektywowi, to potem trudno się dziwić, że daje się nabierać hochsztaplerom z PO, PiS, SLD czy PSL!".

 


"W dwa dni sprawa byłaby wyjaśniona"


"Jakim prawem wydaje się pieniądze podatnika na »śledztwo« prowadzone przez prokuraturę III RP, na angażowanie w tę sprawę służb dyplomatycznych?" - pytał europoseł.


"Gdyby połowę tych pieniędzy obiecano egipskiemu detektywowi, to w dwa dni sprawa byłaby wyjaśniona" - stwierdził.


Jego zdaniem, "nasi dyplomaci zrobili dużo: sprawą zainteresowali prokuratora generalnego Egiptu i tu powinien być koniec". "Dziewczynie nic życia nie wróci. Polskie służby konsularne są tu niekompetentne i mogą tylko przeszkadzać Egipcjanom w wyjaśnieniu zagadki. Co więcej: na miejscu egipskiego oberproroka zdenerwowałbym się i oświadczył: »Jak ci Polacy chcą wszędzie wciskać swój nos, to nie mam zamiaru duplikować ich poczynań, niech sobie radzą sami; umywam ręce«" - podkreślił Korwin-Mikke.


"Wolne żarty!"


Europoseł zwrócił także uwagę, że "żadne szanujące się państwo nie pozwoliłoby obcym służbom węszyć po swoim kraju".


"Co byśmy powiedzieli, gdyby po zabójstwie np. niemieckiego lub rosyjskiego turysty, władze tych państw oświadczyły, że nie mają zaufania do Polski i będą prowadzić śledztwo na własną rękę?! Prywatny detektyw, owszem, ale urzędnik obcego państwa? Wolne żarty!" - napisał.

 

se.pl, polsatnews.pl