Ulewy, burze i podtopienia. Taka aura czeka nas w najbliższych dniach

Polska

Pogoda popsuła się nie tylko na długi weekend. Następne dni wcale nie zapowiadają się lepiej. Będzie pochmurno, miejscami przejdą ulewy i burze, możliwe są też lokalne podtopienia. Temperatura będzie się wahać. W pięciu województwach: lubuskim, zachodniopomorskim, śląskim, małopolskim i świętokrzyskim, obowiązują ostrzeżenia hydrologiczne - poinformowało w czwartek Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie trzeciego stopnia (najwyższy w trzystopniowej skali) dla województwa lubuskiego. Alerty drugiego stopnia obowiązują dla woj. zachodniopomorskiego i śląskiego oraz pierwszego stopnia dla małopolskiego i świętokrzyskiego.

 

"Kapryśna" pogoda

 

Aura nie rozpieszczała nas przez cały kwiecień, podobnie kaprysi też w pierwszych dniach maja i szybko się to nie skończy. Nad południową Polskę wkracza niewielki układ niskiego ciśnienia, a wraz z nim znów pojawi się duży kontrast temperatury, ulewne deszcze, burze i porywisty wiatr.

 

W czwartek chmurzyć się będzie w całej Polsce, w dodatku wszędzie też spodziewamy się opadów deszczu, które w wielu miejscach będą miały charakter ciągły i duże natężenie. W południowej połowie kraju mogą im towarzyszyć burze o słabej i umiarkowanej intensywności.

 

Najmocniej padać będzie w Wielkopolsce, na zachodnim Pomorzu, w Małopolsce, na Podkarpaciu, Lubelszczyźnie, Kielecczyźnie, Mazowszu, Warmii, Mazurach i Podlasiu, gdzie w ciągu zaledwie doby spadnie od 15 do 30 mm deszczu, a punktowo jeszcze więcej.

 

Lokalne podtopienia

 

To na tyle dużo, aby doszło do lokalnych podtopień dróg, chodników, posesji i pól. Warunki drogowe będą fatalne. Wiatr, który przeważnie będzie wiać ze wschodu, a na południu z południa, znów nasili się.

 

Temperatura będzie bardzo zróżnicowana i w najcieplejszym momencie dnia wyniesie od 10 stopni na północy do 20 stopni na południu kraju. Będziemy mieć różne pory roku.

 

Weekend też pod znakiem deszczu

 

W piątek w dalszym ciągu sporo opadów niemal w całej Polsce, jednak tym razem najmocniej i najdłużej padać będzie w dzielnicach południowych. Tam też spodziewamy się lokalnych burz o małym, a na południowym wschodzie także umiarkowanym, natężeniu.

 

W weekend także nie można liczyć na rewolucję w pogodzie. Nadal będą miejsca, gdzie z strugach deszczu temperatura nie przekroczy 10 stopni. Jednak będą też regiony, gdzie temperatura może sięgać 20 stopni, ale w zamian przejdą burze.

 

PAP, fot. Flickr/Darshan Simha

kan/pam/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze