Już po posiedzeniu RPP na początku kwietnia prezes NBP Adam Glapiński przyznał, że zysk NBP za 2016 rok wyniósł ponad 9 mld zł. "Bardzo dobry, najwyższy chyba w historii wynik" - powiedział Glapiński, zaznaczając, że bank centralny nie pracuje na wynik finansowy.

 

- Nie jesteśmy instytucją, która ma zarabiać, mamy zupełnie inne zadania, ale tak się złożyło, że możemy się takim wynikiem pochwalić i w ten sposób zasilamy budżet państwa (...). Czy tak będzie w przyszłym roku, tego nikt nie jest w stanie powiedzieć, to zależy od kursu (walutowego – red.) przede wszystkim - wyjaśnił.

 

Informację o tym, że w 2017 r. NBP może przekazać rekordowo wysoką dywidendę do budżetu, czyli wyższą niż 8,6 mld zł osiągnięte w 2011 r., podał już w grudniu ub. roku "Puls Biznesu".


Pytany wtedy o komentarz wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki powiedział, że zysk z NBP przekazany budżetowi obniży potrzeby pożyczkowe państwa, ale nie wpłynie na poziom deficytu sektora finansów publicznych liczony według metodologii ESA2010.

 

PAP