Święto Pracy w Warszawie pod hasłem "Przywróćmy godną pracę"

Polska

"Przywróćmy godną pracę" - pod tym hasłem odbywa się poniedziałkowy pierwszomajowy wiec i przemarsz OPZZ z okazji Święta Pracy. Jego uczestnicy przejdą sprzed siedziby OPZZ przy ul. Kopernika w Warszawie na pl. Zamkowy; zaplanowano pokazy kulinarne i koncerty. Pochód ruszył kilkanaście minut po godz. 12.00.

Na przedzie maszeruje w zielono-żółtych strojach Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Ostrowi Mazowieckiej i grupa górników w strojach galowych. Uczestnicy manifestacji trzymają biało-czerwone flagi, na niektórych jest napis "PPS", są flagi biało-czerwone SLD, niebieskie OPZZ i fioletowe partii "Razem". Jej przedstawiciele trzymają transparenty z napisami "Polska dla milionów - nie dla milionerów" i "Najpierw ludzie, potem zyski". Działacze "Pracowniczej Demokracji" niosą tablice - m.in. z napisem "Kapitalizm oznacza nędzę, rasizm, wojnę i katastrofę klimatyczną. Inny świat jest możliwy"

 

"Jesteśmy jedną, wspólną pracowniczą rodziną"

 

Przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Jan Guz powiedział, że "1 Maja jest zawsze nasz, bo zasłużyliśmy sobie na to naszą pracą. Jesteśmy tu z potrzeby serca, bo jesteśmy jedną, wspólną pracowniczą rodziną". Dodał, że w ubiegłym roku doszło do 87 886 wypadków, w których straciło życie 239 osób. - To są bezimienni bohaterowie naszych czasów, uczcijmy ich minutą ciszy - powiedział Guz.

 

- Jako lewica domagamy się, aby prekariat uzyskał prawa ekonomiczne i prawa pracownicze. Byśmy pożegnali XIX-wieczny rynek pracy i towarzyszący mu wyzysk - dodał przewodniczący OPZZ.

 

Po wiecu kolumna sprzed siedziby Porozumienia przy ul. Kopernika ma przejść ul. Świętokrzyską do Krakowskiego Przedmieścia na pl. Zamkowy. Na rogu Krakowskiego Przedmieścia i Miodowej stanie scena, na której do godz. 15 zaplanowano występy artystyczne i wystąpienia.

 

Pierwszomajowe uroczystości zorganizowano też m.in. w Bydgoszczy, Toruniu i Poznaniu.

 

"Walczymy o wyrównanie szans w Unii Europejskiej"

 

Przy pomniku Wolności w Bydgoszczy zebrało się ponad 100 osób - działacze SLD, Inicjatywy Polskiej, PPS oraz OPZZ i ZNP. W okolicznościowych przemówieniach podkreślano, że pomimo zmieniającego się rynku pracy i spadku bezrobocia, ciągle trzeba zabiegać o prawa pracownicze. Krytykowano postępowanie rządu PiS powodujące, zdaniem przemawiających, podziały wśród Polaków, a także zagrażające demokracji i niezawisłości sądownictwa. Przypomniano też, że za czasów rządów SLD, 1 maja 2004 Polska znalazła się w strukturach Unii Europejskiej.

 

W Toruniu kilkudziesięcioosobowy wiec w al. Solidarności pod byłym obeliskiem Juliana Nowickiego zorganizowały miejscowe struktury SLD. Przemawiający apelowali o ponowne umieszczenie tablicy upamiętniającej komunistycznego działacza w tym miejscu. Została ona zdjęta w 2012 roku i przeniesiona na cmentarz przy ul. Grudziądzkiej. Przypomniano też, że prawa pracownicze są niezwykle ważne dla rozwoju gospodarki i zaapelowano o większy szacunek dla pracowników.

 

W Poznaniu działacze SLD złożyli kwiaty przy tablicy upamiętniającej pierwszy pochód 1-majowy z 1891 roku na pl. Bernardyńskim oraz przed pomnikiem Poznańskiego Czerwca ’56. W wielkopolskim w Czołowie zorganizowano też tradycyjny apel przy pomniku Marcina Kasprzaka.

 

- Już nie walczymy tak bardzo o ośmiogodzinny dzień pracy, który jest już czymś normalnym.(...) Dzisiaj walczymy bardziej o to, aby w Unii Europejskiej nastąpiło wyrównanie szans, aby Polacy nie byli najbardziej zapracowanym i najgorzej wynagradzanym krajem w całej Unii Europejskiej - powiedział przewodniczący rady miejskiej SLD w Poznaniu Bartosz Kaczmarek.

 

Były poseł SLD Marek Niedbała zwrócił z kolei uwagę, że w najbliższych dniach są zaplanowane strajki pracowników dużych firm handlowych i korporacji. - Czyli te idee, które przyświecały organizatorom pierwszych pochodów 1-majowych, są nadal żywe. Pokazuje to też, że sprawy pracownicze są w dalszym ciągu niezałatwione - powiedział.

 

"Oddajemy hołd wszystkim tym, którzy walczyli o prawa pracownicze"

 

Na godzinę 14. zaplanowano natomiast manifestację partii "Razem" "przeciw wyzyskowi, zbyt niskim pensjom, śmieciówkom, bezpłatnym nadgodzinom, antyspołecznej polityce, rasistowskim atakom i zagęszczającej się atmosferze nienawiści i ksenofobii". Jak podkreśliła Hanna M. Zagulska z Partii Razem, "pamiętamy o robotnicach i robotnikach, którzy ginęli od kul w walce o skrócenie czasu pracy do ośmiu godzin i prawa socjalne. Czerwony sztandar na całym świecie symbolizuje ich krew - a także wszystkich najemnych pracownic i pracowników w codziennej nierównej walce z pracodawcami".

 

W Poznaniu także działacze wielkopolskiej Solidarności uczestniczyli we mszy św. w intencji ludzi pracy. Po niej wspólnie złożyli kwiaty pod pomnikiem Poznańskiego Czerwca ’56. Jak powiedział szef wielkopolskiej Solidarności Jarosław Lange, "dzisiaj wspominamy i oddajemy hołd wszystkim tym, którzy walczyli o prawa pracownicze, zarówno w wymiarze zbiorowym, jak i indywidualnym. To też pamięć o tych, którzy w tej walce polegli, zostali zamordowani, zabici, jak ci, którzy zginęli w Poznaniu w 1956 roku".

 

- Walka o prawa pracownicze (...) ma swój początek, ale chyba nigdy nie będzie miała końca. Dzisiaj również walczymy o godność ludzi pracy, o poziom wynagrodzeń, o kwestię stabilności zatrudnienia, czy kwestię dotyczącą zlikwidowania tych nadmiernych umów śmieciowych. To są dziś te zasadnicze problemy, które dla nas są bardzo ważne - mówił Lange.

 

Pochód i piknik w Łodzi

 

Kilkaset osób wzięło udział w Łodzi, w zorganizowanym przez lewicę, pochodzie pierwszomajowym, który przeszedł tradycyjnie główną ulicą miasta, Piotrkowską. Jego uczestnicy doszli na Rynek Starego Miasta, gdzie zorganizowano rodzinny piknik europejski.

 

Pochód wyruszył z Pasażu Schillera. Wcześniej do zebranych przemawiało kilku lewicowych działaczy, którzy m.in. krytykowali działania rządu. Wśród nich był wiceprzewodniczący SLD i wiceprezydent Łodzi Tomasz Trela. Zwrócił on m.in. uwagę, że świat ludzi pracy potrafi i będzie upomnieć się o swoje prawa, niezależnie od tego, kto rządzi krajem.

 

- Dziś ośmiogodzinny dzień pracy to przywilej, umowa o pracę to luksus, a dobra i terminowa płaca to dobro najwyższe. I o tym trzeba zawsze mówić - powiedział. Przypomniał, że w trakcie kampanii wyborczej partia Jarosława Kaczyńskiego była bardzo pro pracownicza.

 

Po części oficjalnej pochód przeszedł ulicą Piotrkowską na Rynek Starego Miasta gdzie zorganizowany został rodzinny piknik europejski. W programie znalazły się m.in. występy zespołów muzycznych, bezpłatny grill i atrakcje dla najmłodszych, zabawy i konkursy.

 

Po raz pierwszy Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy obchodzono 127 lat temu - 1 maja 1890 roku. Data 1 maja miała uczcić rocznicę strajku robotników w Chicago w 1886 roku, brutalnie stłumionego przez policję.

 

PAP

dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze