Lawiny zeszły nad ranem kiedy wielu mieszkańców Manizales, miasta liczącego 400 tys. ludności, pogrążonych było we śnie.

 

Miasto, położone w górzystym rejonie znanym z plantacji krzewów kawowych, otrzymało w ciągu 5 godzin równowartość miesięcznych opadów. Z otaczających miasto wzgórz zeszło prawie równocześnie ok. 50 lawin niszcząc domy i blokując drogi.

 

Ratownicy przekopywali się przez grube zwały błota i skał poszukując 9 osób zgłoszonych jako zaginione.

 

Prezydent zmuszony do lądowania 200 km dalej

 

Prezydent Kolumbii Juan Manuel Santos próbował dotrzeć do rejonu katastrofy helikopterem, ale zmuszony został do lądowania w odległym o 200 km mieście Medellin.

 

Dwa tygodnie temu podobne lawiny błotne zabiły ponad 300 osób w mieście Mocoa, położonym na południu kraju.

 

PAP