Co roku w Święta Wielkanocne setki tysięcy dzieci w Wielkiej Brytanii biorą udział w organizowanym w ponad 250 parkach przez National Trust i brytyjskiego producenta czekolady Cadbury polowaniu na ukryte w trawie jajka z czekolady.

 

"Jestem pewna, że John Cadbury nie przewraca się w grobie"

 

W ubiegłym roku wydarzenie nazywało się "Szlakiem wielkanocnego jajka" (ang. Easter Egg Trail), ale w tym roku przemianowano je na "Wielkie brytyjskie polowanie na jajko" (ang. Great British Egg Hunt) na wzór popularnego programu telewizyjnego "Great British Bake Off". Strona internetowa wydarzenia wciąż zawierała jednak odniesienia do Wielkanocy, łącznie z adresem internetowym, rozpoczynającym się od słowa "Easter" (Wielkanoc).

 

Rzecznik Kościoła anglikańskiego skrytykował jednak zmianę, oceniając, że jest ona próbą usunięcia elementu religijnego z obchodów Świąt Wielkanocnych. Arcybiskup Yorku John Sentamu uznał, że taka decyzja to jak "plucie na grób" Johna Cadbury'ego, założyciela firmy, który był kwakrem. - Osoby, które odwiedzą Cadbury World w Birmingham, mogą odkryć, w jak dużym stopniu jego chrześcijańska wiara wpłynęła na rozwój firmy - podkreślił.

 

Odpowiadając w imieniu rodziny, Esther McConnell, praprapraprawnuczka Johna Cadbury'ego, przypomniała jednak, że kwakrzy nie obchodzą Wielkanocy. - Jestem pewna, że John Cadbury nie przewraca się w grobie - oświadczyła.

 

"Przemysłowy zabieg, który chce zamienić Jezusa na królika Cadbury"

 

David Marshall, prezes Meaningful Chocolate Company, firmy produkującej wielkanocne jajka i kalendarze adwentowe, ocenił, że działania Cadbury - przejętego w 2010 roku przez amerykańskiego giganta firmę Kraft - są "przemysłowym zabiegiem, które chce zamienić Jezusa na królika Cadbury, odciągając dzieci i rodziny od pasji Chrystusa i jego zmartwychwstania".

 

Do oburzonych dołączyła nawet premier Theresa May, której ojciec był pastorem Kościoła anglikańskiego. Rozmawiając z mediami w trakcie swojej wizyty w Arabii Saudyjskiej, szefowa rządu oceniła, że brak słowa "Wielkanoc" w nazwie wydarzenia jest "absolutnie niedorzeczny".

 

Rzecznik National Trust odrzucił jednak oskarżenia. - Jest absolutnym nonsensem sugerowanie, że próbujemy umniejszyć znaczenie Wielkanocy. (...) Organizujemy ogromny program wydarzeń, aktywności i spacerów, które mają na celu zbliżyć rodziny w tym wyjątkowym okresie roku - podkreślił.

 

Wprowadzono poprawki

 

W podobnym tonie wypowiedział się rzecznik Cadbury, który zaznaczył, że "nazwy wielkanocnych kampanii zmieniają się co roku". - Jest jasne, że w ramach naszej komunikacji zewnętrznej i działań marketingowych używamy słowa "Wielkanoc", w tym na naszej stronie, gdzie promujemy także nasze partnerstwo z National Trust - zaznaczył.

 

National Trust wprowadziło we wtorek po południu drobne korekty na stronie internetowej, podkreślając związki organizowanego wydarzenia ze Świętami Wielkanocnymi.

 

PAP