- Francja zawsze uważała, że Rakka jest ważnym celem. (...) Obecnie można uznać, że miasto jest otoczone, a bitwa o jego odbicie rozpocznie się w najbliższych dniach - podkreślał Le Drian w wywiadzie dla telewizji CNews.

 

Rakka uchodzi za stolicę dżihadystów z IS.

 

- To będzie bardzo ciężka bitwa, o ogromnym znaczeniu - podsumował szef francuskiego resortu obrony. Wcześniej w tym tygodniu amerykańskie ministerstwo obrony podało, że międzynarodowa koalicja antydżihadystyczna dokonała w rejonie miasta Tabka w syryjskiej prowincji Rakka desantu oddziałów Amerykanów oraz syryjskich sił sprzymierzonych.

 

Pentagon poinformował też, że w operacji użyto artylerii.

 

Do marszu na Rakkę szykują się także Turcja i Rosja


W zeszłym tygodniu kurdyjska milicja YPG (Ludowe Jednostki Samoobrony) zapowiadała, że bezpośrednia walka o miasto Rakka może rozpocząć się w kwietniu, jednak rzecznik Pentagonu zastrzegł, że decyzja jeszcze nie zapadła.

 

Do marszu na Rakkę szykują się osobno tureckie wojska wraz ze sprzymierzonymi z nimi siłami syryjskimi oraz wspierane przez Rosję rządowe wojska syryjskie. Reuters zauważa, że siły rządowe w ostatnich tygodniach poczyniły duże postępy na wschodzie muhafazy Aleppo, zbliżając się do granicy z prowincją Rakka.

 

PAP