- Absolutnie nie chcę mówić o złagodzeniu (projektu uchwały - red.), bo tu jesteśmy pryncypialni - zakaz palenia mułami, flotami, mokrym drewnem, węglem brunatnym być musi - powiedział w poniedziałek dziennikarzom marszałek, podkreślając, że utrzymany zostanie również nakaz, by przy wymianie kotłów stosowane były kotły piątej generacji lub lepsze.

 

"Główne założenia utrzymane"

 

- Od tego też nie odstąpimy; mogą być natomiast techniczne zmiany co do konstrukcji kotła. Myślę, że w tym kierunku jedynie może zmierzać dyskusja - dodał Saługa, przyznając, że wśród ponad 200 uwag zgłoszonych do projektu uchwały antysmogowej część zmierza w kierunku zaostrzenia proponowanych regulacji, inne zaś w kierunku ich złagodzenia. - Prawda będzie pewnie leżeć gdzieś pośrodku - skomentował marszałek.

 

- Nie przesądzam, czy może nastąpić złagodzenie czy nie; powiedziałbym raczej, że będą korekty - mówił marszałek, pytany o charakter szykowanych w projekcie uchwały zmian. Zapewnił, że główne założenia projektu zostaną utrzymane, by zachował on swój antysmogowy sens.

 

Uchwała przyjmą na początku kwietnia

 

Gdy wszystkie poprawki będą gotowe - na początku kwietnia - sejmik ma przyjąć uchwałę antysmogową podczas nadzwyczajnej sesji. Pomysłodawcom uchwały zależy na tym, aby została ona poparta przez wszystkie reprezentowane w sejmiku ugrupowania, jako regulacja wielkiej wagi dla całego regionu. Efektem ma być poprawa jakości powietrza już od kolejnego sezonu grzewczego.

 

- Jednocześnie apelujemy z każdego miejsca do odpowiednich ministrów, aby wydali rozporządzenia i zakazali sprzedaży pozaklasowych kotłów, a także zakazali sprzedaży tych paliw, które są spalane, a które niesamowicie szkodzą naszemu zdrowiu - dodał Saługa.

 

Zarząd woj. śląskiego przyjął projekt uchwały antysmogowej 12 stycznia. Do końca lutego swoje opinie mogły zgłaszać gminy i powiaty, projekt opiniują również organizacje pozarządowe. Mieszkańcy regionu wnieśli ponad 200 wniosków do założeń uchwały. W marcu pozytywnie zaopiniowała je także Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego w Katowicach. Samorządowcy podkreślają, że zależy im na możliwie szerokim poparciu społecznym dla dokumentu, który ma na wiele lat zdefiniować politykę służącą poprawie jakości powietrza.

 

7 mld zł na wymianę kotłów

 

Regionalny samorząd szacuje, że działania przewidziane w projekcie, czyli przede wszystkim wymiana kotłów, oznaczałyby koszt rzędu 6-7 mld zł. Wynika to z szacunków, zgodnie z którymi pieców i kotłów typu "domowego" (o mocy do 1 MW) w całym regionie jest ok. 700 tys., a średni koszt wymiany jednej takiej instalacji na klasę 5. wynosi 10 tys. zł.

 

Koszty - rozłożone na 10 lat - według samorządu wymagałyby montażu finansowego ze środków Narodowego i Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, europejskich i centralnych budżetów samorządów, a także - zapewne - samych mieszkańców.

 

Zgodnie z zapisami projektu wprowadzane ograniczenia lub zakazy mają objąć całe woj. śląskie i cały rok kalendarzowy. Zakaz stosowania najbardziej emisyjnych paliw stałych ma zacząć obowiązywać z początkiem września br.

 

W projekcie założono, że uchwała obejmie wszystkie kotły i piece na paliwo stałe niezależnie od ich przeznaczenia, czyli do ogrzewania budynków, ogrzewania wody czy przygotowania posiłków. Uchwała ma dotyczyć całego sektora mieszkaniowego oraz działalności gospodarczej, gdzie stosowane są kotły typu "domowego".

 

PAP