Plany Totalizatora: miliony euro do wygrania. Będą też "jednoręcy bandyci" made in Poland

Biznes
Plany Totalizatora: miliony euro do wygrania. Będą też "jednoręcy bandyci" made in Poland
flickr/Die Sächsische LOTTO/CC BY 2.0/

Totalizator Sportowy podał, że jesienią uruchomi sprzedaż gry EuroJackpot z dziesiątkami milionów euro do wygrania. Za około pół roku mają być gotowe nowe, polskie automaty do gier losowych. Za ich przygotowanie i dostarczenie są odpowiedzialne Exatel, Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych oraz Wojskowe Zakłady Łączności Nr1.

 - Totalizator Sportowy to przede wszystkim dobro narodowe, o które należy dbać, a grając w nasze gry wspieracie państwo polski sport i kulturę” - powiedział Radosław Śmigulski, p.o. prezesa Totalizatora. Przypomniał, że na te cele spółka przekazuje rocznie miliard złotych rocznie, bez uwzględniania podatków.

 

Radosław Śmigulski zdementował informacje medialne o rzekomej umowie Totalizatora Sportowego z firmą IGT (dawniej GTECH) na dostawy automatów do gier. Prezes TS przyznał, że spółkę wiążę umowa z IGT z 2010 roku, lecz - jak podkreślił - "z tej umowy absolutnie nie wynika, żeby automaty zlecić przedmiotowej firmie".

 

Przypomniał, że firma IGT realizuje siedmioletni kontrakt, gdyż wygrała przetarg na operatora gier liczbowych i systemów towarzyszących, a przewidziane w niej prowizje należą do najniższych w Europie. Proces przetargowy prowadzony był transparentnie, a umowa obowiązująca od 2011 roku nie ma nic wspólnego z realizacją zapisów ustawy o grach hazardowych w innych obszarach rynku.

 

Umowa z IGT była już publikowana - dodał Radosław Śmigulski. Zaznaczył też, że każdy poseł może wystąpić o jej udostępnienie.

 

Automaty ze zbrojeniówki

 

Po półrocznych analizach celowości produkcji polskich automatów do gier Totalizator Sportowy zdecydował się na współpracę ze spółkami z Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

 

Prezes Śmigulski powiedział, że nieprawdziwa jest pojawiająca się w mediach informacja o „wielkiej kwocie 7 mld zł rocznie”, którą rzekomo trzeba na ten cel wydać. Zapewnił, że chodzi o wydanie mniej więcej miliarda złotych w ciągu kilku najbliższych lat. Spółka ma pieniądze na ten cel i nie potrzebuje wsparcia z budżetu państwa.


Jesienią do wygrania dziesiątki milionów euro


Jednocześnie Totalizator podał, że w III kwartale 2017 roku zostanie uruchomiona sprzedaż gry EuroJackpot. Polska dołączy do grona 17 krajów, w których ta loteria jest dostępna.

 

Minimalna pula gwarantowana na wygrane pierwszego stopnia będzie wynosić 10 mln euro, a maksymalna może osiągnąć nawet 90 mln euro. Losowania tej loterii tradycyjnie odbywają się w każdy piątek w Helsinkach.

 

By trafić główną wygraną, trzeba poprawnie wytypować 5 z 50 numerów oraz 2 z 10 numerów.


Szara strefa hazardu

 

- Nie mniej niż 552 mln zł Skarb Państwa traci rocznie z powodu działania nielegalnych automatów -  poinformował Kamil Wyszkowski, dyrektor generalny UN Global Compact Poland. - Dane z grudnia 2015 r mówią o 29 tysiącach automatów o niskich wygranych, które  działały bez zezwolenia - dodał.

 

Jeszcze więcej budżet państwa traci na nielegalnych zakładach bukmacherskich. Wartość całego rynku bukmacherskiego w Polsce szacuje się na 5,3 mld zł rocznie, z czego - jak poinformował - zaledwie 1,3 mld zł dotyczy zakładów legalnych.  - Czyli 75 proc. to są nielegalne zakłady bukmacherskie - podsumował.

 

Dyrektor generalny UN Global Compact Poland omówił także badania dotyczące efektywności wymiaru sprawiedliwości i poziom nieuniknioności kary. Wynika z nich, że wykrywa się w Polsce średnio 18 proc. przestępstw na rynku hazardowym, z czego 72 proc. wszczętych spraw kończy się umorzeniem postępowania. „A jeżeli już trafiają na wokandę, to wyroki są bardzo niskie, jeżeli w ogóle - ocenił Kamil Wyszkowski.

 

Według niego „czarna strefa” hazardu w Polsce warta jest 60-70 mld zł.

 

Prototyp polskiego automatu będzie za 2-3 miesiące

 

Rozwiązaniem wyzwań stojących przed produkcją polskich automatów do gier o niskich wygranych zainteresowały się Wojskowe Zakłady Łączności nr 1 w Zegrzu.

 

Grzegorz Banecki, prezes zarządu WZŁ zapewnił, że są tam fachowcy oraz infrastruktura. - Nie tylko sprzęt możemy realizować, ale i przygotowywać oprogramowanie - podkreślił.

 

Według niego jest realna szansa na stworzenie nie tylko polskich automatów do gier, ale i stworzenia w kraju „nowej gałęzi przemysłu oraz sektora obsługowego”. Pierwszym etapem będzie uruchomienie montowni, w której składane będą kupowane na wolnym rynku części składowe, a wśród nich ekrany, klawiatury czy drukarki. Oprogramowanie zostanie przygotowane w Polsce.

 

Prezes Banecki zapewnił, że prototyp maszyny będzie gotowy na przełomie maja i czerwca, a po 3-4 miesiącach automaty mają być gotowe do masowej produkcji.


Przeprowadzone przez Totalizator Sportowy analizy wykazały, że realizacja tej części monopolu przez spółkę wpłynie bardzo korzystnie zarówno na budżet państwa, jak również na wyniki finansowe samej firmy.

 

PAP, polsatnews.pl

ptw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze