Pijany dróżnik nie zamknął szlabanów. Dzięki kierownikowi pociągu nie doszło do tragedii

Polska
Pijany dróżnik nie zamknął szlabanów. Dzięki kierownikowi  pociągu nie doszło do tragedii
pixabay/glompie

Ponad 3 promile alkoholu miał w organizmie 44-letni dróżnik z Otwocka. Mężczyzna nie zamknął szlabanów i nie reagował na sygnały dźwiękowe pociągu relacji Warszawa Zachodnia – Otwock. To kierownik tego składu zawiadomił policję. Dróżnik został zatrzymany i usłyszał już zarzuty. Grozi mu do 5 lat więzienia.

W miniony weekend kierownik pociągu relacji Warszawa Zachodnia – Otwock wezwał policję zaniepokojony dziwnym zachowaniem dróżnika obsługującego jeden z przejazdów kolejowych. Pociąg zatrzymał się przed przejazdem i prawdopodobnie dzięki temu udało się uniknąć tragedii.

 

Z relacji kolejarza wynika, że dróżnik nie zamknął szlabanów oddzielających jezdnię od torów gdy nadjeżdżał pociąg. Ponadto - jak twierdzi świadek - choć pociąg zatrzymał się przed przejazdem dróżnik nie reagował na sygnały dźwiękowe.

 

Policjanci, którzy przyjechali na miejsce stwierdzili, że 44-letni dróżnik jest pijany.

 

Mężczyźnie postawiono zarzut "pełnienia obowiązków dróżnika przejazdowego na posterunku, związanych bezpośrednio z zapewnieniem bezpieczeństwa ruchu kolejowego i drogowego, znajdując się w stanie nietrzeźwości", za co grozi do 5 lat więzienia.

 

Dróżnik przyznał się do winy i poddał dobrowolnie karze.

 

polsatnews.pl

az/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze