Zastrzeżenia UOKiK wzbudziły przetargi na usługi hostingu i kolokacji serwerów (wstawienie własnego serwera do serwerowni podmiotu zewnętrznego). Urząd nie wyklucza, że inicjatorem niedozwolonego porozumienia mogła być spółka Infomex. Ubiegała się ona bezpośrednio o zamówienia publiczne bądź była kompleksowym podwykonawcą niektórych przedsiębiorców i wspólnie z nimi mogła ustalać warunki ofert.


- Dowody na istnienie zmowy uzyskaliśmy m.in. po przeszukaniach w siedzibach spółek. Wynika z nich, że podmioty podejrzewane o zmowę mogły stosować mechanizm rozstawiania i wycofywania ofert - powiedział prezes UOKiK Marek Niechciał.

 

Nieprawidłowe uzupełnianie ofert


W przypadku zmowy ceny oferowane przez przedsiębiorców w przetargach są różnicowane, a jeżeli są one kolejno najniższe w przetargu zwycięzca wycofuje swoją ofertę, aby umożliwić wybór droższej propozycji działającego z nim w zmowie przedsiębiorcy. Taki mechanizm może prowadzić do wyboru oferty, która początkowo nie była najkorzystniejsza, a tym samym do podwyższenia ceny zamówienia i zwiększenia wydatków z publicznych pieniędzy.


W badanych przetargach metodą wycofywania ofert mogło być ich nieprawidłowe uzupełnianie na wezwanie zamawiającego nieaktualnym zaświadczeniem o niezaleganiu w podatkach lub opłacaniu składek na ZUS.


Za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję grozi kara finansowa w wysokości do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy.

 

polsatnews.pl