- Pierwszy raz spotkaliśmy się z takim przypadkiem. Przechwytywaliśmy już kradzione samochody, rowery, a nawet ryby, ale z mięsem z reniferów nie mieliśmy jeszcze do czynienia - powiedział polsatnews.pl kpt. Andrzej Juźwiak, rzecznik prasowy Komendanta Morskiego Oddziału Straży Granicznej w Gdańsku.

 

Skradziona w Niemczech

 

Odłączona od ciągnika naczepa z uruchomionym agregatem chłodzącym została skontrolowana na jednym z kołobrzeskich parkingów.

 

Funkcjonariusze ustalili, że przytwierdzone do niej holenderskie tablice rejestracyjne pochodzą z innego pojazdu, a sama chłodnia figuruje w bazach danych jako skradziona w Niemczech.

 

Potwierdziły to konsultacje z Polsko-Niemieckim Centrum Współpracy Służb Granicznych, Policyjnych i Celnych w Świecku oraz policją norweską.

 

 

Zostanie przekazana właścicielowi

 

Według zgłoszenia kradzieży, w naczepie miało być przewożonych przeszło 20 ton mięsa z reniferów. Po otwarciu chłodni strażnicy graniczni potwierdzili, że na kilkudziesięciu paletach załadowane było mrożone mięso. Jego wartość oszacowano na około 150 tys. zł, a samej naczepy na 80 tys. zł.

 

- Chłodnia została zabezpieczona, najprawdopodobniej jeszcze dziś będzie przekazana właścicielowi – powiedział kpt. Juźwiak.

 

polsatnews.pl