Czarnecki zaznaczył, że "trzyma kciuki" za Merkel w najbliższych wyborach na kanclerza Niemiec. 

 

Czarnecki popiera kanclerz

 

- Mam nadzieję, że wygra Merkel, bo ona jest bardziej realistyczna wobec Rosji. Jeśli wygra Martin Schultz, to zaproponuje koalicję z postkomunistami i Zielonymi, czyli bardziej otwartą na Rosję - tłumaczył polityk PiS.


- Schultz byłby tym kierowcą europejskiego samochodu, który przycisnąłby pedał gazu w kierunku integracji europejskiej zbyt mocno - dodał.

 

Złagodzenie "wojennej retoryki"


Jak wyjaśnił, do ocieplenia polsko-niemieckiej komunikacji przyczyniło się także "złagodzenie pewnej wojennej retoryki niemieckich mediów".

 

- Od listopada 2015 do października 2016 w mediach niemieckich pojawiło się tysiąc negatywnych publikacji o Polsce - przypomniał Czarnecki. - Teraz myślę, że nie będzie takiego fatalnego ataku - dodał polityk.


Jak zaznaczył, "Niemcy już się chyba przyzwyczaili, że Polska jest rządzona przez taką, a nie inną formację".

 

W sprawie uchodźców "nie"

 

- To będzie dialog bardziej w wymiarze gospodarczym, uzgadnianie z Polską kwestii dotyczących przyszłości Unii Europejskiej, z Polską jako liderem nowej Unii, liderem Grupy Wyszehradzkiej i w kwestii imigracji - powiedział Czarnecki.

 

- Merkel pewnie będzie się chciała z nami podzielić muzułmańskimi uchodźcami, ale w tej sprawie rząd polski mówi wyraźnie "nie". I to "nein" pani Merkel usłyszy - powiedział Czarnecki.

 

Polsat News, polsatnews.pl