Po pierwszych sygnałach o pojawieniu się nieznanych dotąd, nietypowych ras psów karabinierzy i funkcjonariusze oddziału Straży Leśnej, który ściga nielegalny handel okazami flory i fauny, skontrolowali 120 hodowli w całym kraju, od Piemontu po Kalabrię.

 

Zarzuty oszustw i łamania norm dotyczących hodowli psów postawiono dotąd dziewięciu osobom. Ich liczba może wzrosnąć, bo prowadzone od 2013 roku śledztwo jest kontynuowane.

 

Skonfiskowano 42 szczeniaki-hybrydy

 

Dziennik "Corriere della Sera" podał w niedzielę, że w rezultacie tej operacji skonfiskowano w hodowlach 42 szczeniaki-hybrydy. Funkcjonariusze ustalili też, że 230 psów zostało już sprzedanych prywatnym osobom.

 

Szczegółowe analizy wskazują, że psy te stanowią efekt skrzyżowania z wyjątkowo groźnymi wilkami z Ameryki Północnej - z Kanady oraz z amerykańskich stanów Wyoming i Alaska - a także z wilkami karpackimi i skandynawskimi. Połączono je przede wszystkim z rasą psów wilczak czechosłowacki, by ją "wzmocnić" i by nowym okazom nadać bardziej wilczy wygląd - podkreśla gazeta.

 

- Taki pies może być piękny, ale też może mieć geny, które wzmacniają nadmiernie agresję, co sprawia, że cechy dzikiego zwierzęcia przeważają nad cechami zwierzęcia udomowionego - powiedział na łamach gazety prezes fundacji rzymskiego zoo Federico Coccia.

 

PAP