Rodzina Farqina przekazała, że nie zdołała nawiązać z nim żadnego kontaktu. Zgodnie z przepisami stanu wyjątkowego, który wprowadzono w Turcji po lipcowym, nieudanym zamachu stanu, osoby zatrzymane przez pięć pierwszych dni nie mają prawa do kontaktu z adwokatem.

 

Władze tureckie nie wyjaśniły przyczyn zatrzymania zarówno Farqina, jak i Hatice Kamer, którą aresztowano na południowym wschodzie Turcji, w regionie zamieszkanym przez Kurdów.

 

Farqin również został zatrzymany w południowo-wschodniej Turcji w zamieszkanym przez wielu Kurdów mieście Diyarbakir.

 

Nieudany zamach stanu

 

Od nieudanego zamachu stanu z 15 lipca tureckie władze prowadzą czystki polityczne wymierzone zarówno w domniemanych sojuszników oskarżonego o inspirowanie puczu kaznodziei Fetullaha Gulena jak i osoby podejrzewane o sympatie prokurdyjskie oraz niezależne media. Aresztowano 145 dziennikarzy; zwolniono z pracy 3 tys. kolejnych i zamknięto 160 redakcji.

 

W połowie listopada na kilka dni zatrzymany został francuski dziennikarz Olivier Bertrand, pracujący dla internetowego portalu Les Jours. Władze tureckie zarzuciły mu, że jest autorem tekstów korzystnie przedstawiających zwolenników Gulena. W sprawie Bertranda interweniował w Ankarze szef francuskiej dyplomacji Jean-Marc Ayrault.

 

W tworzonym przez Dziennikarzy Bez Granic (RSF) dorocznym rankingu wolności prasy Turcja jeszcze przed lipcowym przewrotem zajmowała 151. miejsce (na 180) i plasowała się za Tadżykistanem, a tuż przed Kongo.

 

PAP