- Zachód pomaga Państwu Islamskiemu. Zdobyto broń (należącą do ugrupowań terrorystycznych), która wskazuje na powiązania z Zachodem - twierdził Erdogan, wygłaszając podczas oficjalnej wizyty w Islamabadzie przemówienie przed połączonymi obu izbami parlamentu.

 

"Wspólnie jesteśmy zdolni do ich pokonania"

 

Wśród sił, które "dążą do zdestabilizowania Turcji i świata muzułmańskiego", szef państwa tureckiego wymienił Zachód i Watykan. Według niego popierają one kaznodzieję Fethullaha Gulena oskarżanego przez Ankarę o to, że stoi za nieudanym zamachem stanu w Turcji z lipca tego roku. Państwo Islamskie i Al-Kaidę nazwała "narzędziami" wojny przeciwko islamowi.

 

- Wspólnie jesteśmy zdolni do ich pokonania - zapewnił pakistańskich parlamentarzystów prezydent Turcji.

 

Erdogan podkreślił, że jego kraj prowadzi w Syrii, w Iraku oraz na własnym terytorium walkę przeciwko Państwu Islamskiemu i organizacji Gulena, przebywającego w Stanach Zjednoczonych.

 

Prezydent Turcji domagał się ostatnio bezskutecznie, aby Waszyngton wydał Turcji Gulena, który mieszka w stanie Pensylwania.

 

PAP