Kard. Nycz podkreślił, że "dziś stajemy przy ołtarzu tej monumentalnej świątyni by przede wszystkim dziękować”. Na pierwszym miejscu - jak mówił - podziękowania te należą się Bogu i jego Opatrzności, a w dalszej kolejności „darczyńcom z całej Polski”.

 

- Bez waszej ofiarności nie byłoby tej pięknej świątyni - powiedział metropolita warszawski. Dziękował też inicjatorowi powrotu do idei budowy świątyni, swojemu poprzednikowi, kard. Józefowi Glempowi.  - Szkoda, że nie doczekał dzisiejszego dnia - powiedział kard. Nycz.

- Dziękujemy też za odzyskanie niepodległości w roku 1918 i modlimy się w intencji naszej ojczyzny - dodał.

 

Msza z okazji otwarcia świątyni ma bardzo uroczystą oprawę. Oprócz licznych przedstawicieli duchowieństwa - z nowym nuncjuszem na czele - uczestniczą w niej najwyżsi przedstawicieli władz państwowych, samorządowych, wojewódzkich, formacje mundurowe wojska, policji, straży, przedstawiciele kombatantów.

 

Świątynia po 225 latach


- Z woli króla Stanisława Augusta Poniatowskiego kościół miał stanąć w Ujazdowie. W pierwszą rocznicę uchwalenia Konstytucji położono tam kamień węgielny i na tym się skończyło. Dwa tygodnie później na ziemie Rzeczypospolitej wtargnęły wojska rosyjskie i - z racji rozbiorów - budowa okazała się niemożliwa - powiedział podczas homilii przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisław Gądecki.
 
Przypomniał, że do idei wracano parokrotnie m.in. w 1921 r., kiedy wolę zbudowania świątyni potwierdził Sejm Ustawodawczy, lecz tym razem na przeszkodzie stanął wybuch II wojny światowej.
 
- Po wojnie do jej powstania zachęcali kard. August Hlond i kard. Stefan Wyszyński, napotykając na zdecydowany sprzeciw władz komunistycznych. W końcu - w sposób niezwykle odważny i narażając się na liczne krytyki - z inicjatywą wzniesienia świątyni Opatrzności wystąpił w wolnej Polsce ks. kard. Józef Glemp, poparty przez Episkopat, Sejm i Senat - podkreślił abp. Gądecki.

 

W mszy uczestniczą przedstawiciele najwyższych władz m.in. prezydent Andrzej Duda, marszałkowie Sejmu i Senatu Marek Kuchciński i Stanisław Karczewski oraz premier Beata Szydło.

 

Po zakończeniu liturgii rozdane zostaną pamiątkowe medale m.in. dla zasłużonych darczyńców. W południe odprawiona zostanie jeszcze jedna msza, po południu zaś odbędzie się premiera koncertu "Przymierze" Michała Lorenca, napisanego specjalnie na otwarcie Świątyni Opatrzności Bożej w roku 1050-lecia chrztu Polski.

 

Kościół za 250 mln zł

 

Budowa świątyni planowana była już w XVIII wieku, wówczas jako wotum za Konstytucję 3 Maja. Na przeszkodzie realizacji tej obietnicy króla i Sejmu stawały m.in. rozbiory, wojny, lata komunizmu. Po 1989 r. z inicjatywą powrotu do idei wzniesienia świątyni powrócił ówczesny prymas Polski kard. Józef Glemp. 2 maja 2002 r. wmurowano kamień węgielny.

 

Powstały kompleks Centrum Opatrzności Bożej składa się z Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego, Świątyni Opatrzności Bożej oraz Panteonu Wielkich Polaków.

 

Świątynia Opatrzności Bożej z ołtarzami i kaplicami, które mają upamiętniać najważniejsze wydarzenia dla polskiej historii i tradycji religijnej znajduje się na parterze budowli. Na pierwszym piętrze, będą się znajdować multimedialne muzea kard. Stefana Wyszyńskiego i Jana Pawła II.

 

Pod Świątynią Opatrzności Bożej umiejscowiony jest Panteon Wielkich Polaków, gdzie pochowani są m.in.: ostatni prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, pierwszy po 1989 r. minister spraw zagranicznych Krzysztof Skubiszewski, poeta ks. Jan Twardowski oraz księża, którzy zginęli w katastrofie w Smoleńsku. Umieszczono tam też symboliczny grób papieża Jana Pawła II.

 

Wnętrze głównego kościoła może pomieścić nawet 4 tys. miejsc siedzących. Świątynia Opatrzności Bożej to najwyższy kościół stolicy - jego wysokość wraz z krzyżem to 75 metrów. Do pokrycia kopuły zużyto 30 ton miedzi, świątynia liczy ok. 3 tys. metrów kwadratowych powierzchni.

 

Mimo uroczystego otwarcia, świątynia pozostanie wielkim placem budowy. Obecnie w kościele ułożone są posadzki - w nawie głównej i prezbiterium z białego marmuru, w kaplicach bocznych - granitowe. Zamontowane jest ogrzewanie podłogowe i systemy wentylacji. Częściowo zakończone są prace nad oświetleniem i akustyką. Natomiast wystrój świątyni w niewielkim stopniu oddaje na razie jej sakralny charakter - wciąż brak jest malowideł czy witraży, a te - jak zapowiada Centrum Opatrzności - mają być "dziełami najwybitniejszych polskich i zagranicznych artystów".

 

Budowa sanktuarium wraz z częścią muzealną kosztowała dotąd 220 mln zł, a na jej dokończenie potrzeba jeszcze ok. 30 mln.  Od momentu otwarcia Świątyni Opatrzności Bożej to w niej - a nie jak dotąd w warszawskiej archikatedrze św. Jana Chrzciciela - będzie celebrowana większość uroczystości państwowych, które mają oprawę religijną.

 

PAP, polsatnews.pl