Laureata wybrała kapituła nagrody pod przewodnictwem biskupa Henryka Ciereszki.

 

Zapisał doświadczenia w epopei

 

Wiesław Myśliwski urodził się 25 marca 1932 r. w Dwikozach koło Sandomierza. Debiutował w 1967 r. powieścią "Nagi sad". Jest znanym i cenionym twórcą, autorem takich powieści jak "Kamień na kamieniu" czy "Traktat o łuskaniu fasoli". Jest jedynym pisarzem, który zdobył dwukrotnie nagrodę literacką NIKE (za "Widnokrąg" oraz za "Traktat o łuskaniu fasoli").

 

Literaturoznawca prof. Dariusz Kulesza powiedział w laudacji, że Wiesław Myśliwski to "najwybitniejszy polski żyjący prozaik". Podkreślił, że od czasów "Pana Tadeusza" Adama Mickiewicza nie było w Polsce narodowej epopei, była nią dopiero "Kamień na kamieniu" Myśliwskiego. Dziennikarzom powiedział wcześniej, że Myśliwski jest twórcą, który w najpełniejszy sposób zapisał doświadczenia Polaków XX w., a twórczość tego pisarza układa się w "nadrzędny porządek między literaturą, a rzeczywistością, porządek, który zdarza się tylko geniuszom".

 

Wiesław Myśliwski powiedział, że rzadko się wzrusza, ale białostocka nagroda go wzruszyła i za to podziękował. Powiedział, że "czuje związek duchowy" z patronem nagrody Franciszkiem Karpińskim, bo Karpiński pochodził z prowincji, a ponadto był najbardziej awangardowym poetą Oświecenia, a według Myśliwskiego - literatura zawsze musi być awangardowa.

 

"Nie mam świadomości twórczości"

 

- Ja nie mam świadomości swojej twórczości, tak jakby się mogło komuś wydawać, że ja piszę z tego, co wiem. Nie, ja piszę z tego, co nie wiem, po prostu. Ponieważ to, co nie wiem, pozwala mi poszukiwać. Jeśli bym wiedział, to bym nie poszukiwał. Jeśli nie wiem, to poszukuję. I właściwie w swoim pisaniu permanentnie poszukuję odpowiedzi na bardzo wiele pytań, ale też nie znajduję ich - powiedział Wiesław Myśliwski. Dodał przy tym, że "jest niemożliwością, by człowiek był w stanie odkryć tajemnice swojego istnienia". - Ale poszukuje. I poszukiwanie jest w gruncie rzeczy dla mnie całą moją pisarską pracą - podkreślił Myśliwski.

 

Pisarz mówił też, że "nie ma żadnej idei", bo "idee są niebezpieczne dla twórczości", gdyż zniewalają człowieka. Zaznaczył, że jeżeli miałby próbować mówić o jakiejś idei swojego pisania to powiedziałby, że jest nią człowiek. - Że w gruncie rzeczy literatura jest dla mnie tylko człowiekoznawstwem, że ja właściwie poszukuję tylko tajemnicy człowieka poszukując tajemnicy swojej - mówił Wiesław Myśliwski. Pisarz powiedział również, ż literatura "ma prawo być tragiczna, lecz nie ma prawa odbierać nadziei człowiekowi". Ocenił, że jest to wręcz "przykazanie sztuki" i że stara się pisać według tego przykazania.

 

Sentymentalny patron

 

Nagroda im. F. Karpińskiego po raz pierwszy została przyznana w 1995 r. Otrzymał ją wówczas ks. Jan Twardowski. Laureatami byli później m.in. Ewa Lipska, Ernest Bryll, prof. Anna Świderkówna, prof. Irena Sławińska, prof. Teresa Kostkiewiczowa, Marek Skwarnicki, prof. Stefan Sawicki, prof. Janusz Frankowski. Wiesław Myśliwski wspomniał, że u prof. Sławińskiej pisał pracę magisterską, mówił też o przyjaźni z prof. Stefanem Sawickim, dlatego - co podkreślił - z radością znalazł się w gronie laureatów nagrody.

 

Patron nagrody żyjący w XVIII w. Franciszek Karpiński nazywany jest prekursorem nurtu sentymentalnego w poezji. Był autorem sielanek ("Laura i Filon"), twórcą znanych pieśni religijnych - m.in. "Kiedy ranne wstają zorze" i "Wszystkie nasze dziennie sprawy" czy kolędy "Bóg się rodzi". Jak podaje badacz Waldemar Smaszcz, Karpiński przebywał w Białymstoku w latach 1789-1788 na dworze Izabeli Branickiej, żony fundatora miasta. Obie wymienione pieśni religijne i kolęda, Franciszek Karpiński napisał w Białymstoku.

 

We wtorek Wiesław Myśliwski spotka się ze studentami Uniwersytetu w Białymstoku

 

PAP