Na konferencji prasowej w Płowdiwie prokurator generalny Sotir Cacarow poinformował, że pieniądze są częścią większej sumy, która miała być sprzedana i rozprowadzona w Europie Zachodniej. Służby specjalne śledziły fałszerzy i w domu jednego z trzech zatrzymanych członków gangu odkryto i skonfiskowano jeszcze dwa miliony. Według policji sfałszowane pieniądze sprzedaje się za ok. 20-30 proc. ich nominału.

 

Nie wszystkie banknoty były gotowe

 

Prokurator naczelny wyjaśnił, że nie wszystkie banknoty były całkiem gotowe. Część nie była dokończona, nie miała wszystkich oznakowań i hologramów, niektóre nie były rozcięte. Te, które były gotowe, były jednak bardzo wysokiej jakości - dodał.


Podrobione pieniądze ze zbiornika Meczka wydobyła policyjna ekipa płetwonurków.


Nie ma jednak informacji o drukarni, w której wyprodukowano banknoty.

 

Gang fałszerzy rozbity w październiku


Na początku października również w Płowdiwie rozbito gang fałszerzy i skonfiskowano ponad 3 mln podrobionych euro. Były one jednak w banknotach po 50 i 100 euro.


PAP