Szef Pentagonu, który uczestniczy w spotkaniu ministrów obrony NATO w Brukseli, podkreślił, że brygada to główny wyraz zobowiązania USA wzmocnienia potencjału odstraszania NATO w Europie.

 

- Ta pierwsza rotacyjna brygada zostanie rozmieszczona w Europie w lutym - zapowiedział Carter w rozmowie z grupą amerykańskich dziennikarzy. Nagranie z tego spotkania przekazały służby prasowe amerykańskiego przedstawicielstwa przy NATO.

 

Szef MON Antoni Macierewicz mówił w środę dziennikarzom, że brygada będzie rozmieszczana w Polsce od stycznia.

 

Ćwiczenia również w Bułgarii i Rumunii

 

Carter powiedział, że pierwsze ćwiczenia brygada będzie miała w Polsce. Następnie jej pododdziały wielkości kompanii zostaną wysłane do Bułgarii, Rumunii i państw bałtyckich. Kompanie pozostaną w państwach bałtyckich dopóki nie przyjadą do nich wielonarodowe bataliony NATO, o których rozmieszczeniu Sojusz zdecydował na szczycie w Warszawie w lipcu.

 

Według Cartera w czerwcu brygada przeprowadzi ćwiczenia pod kryptonimem Saber Strike w Polsce i państwach bałtyckich. W lipcu przemieści się znów do Bułgarii i Rumunii na ćwiczenia Swift Response i Saber Guardian, podczas których kompania czołgów zostanie wysłana na drugą stronę Morza Czarnego - na ćwiczenia Nobel Partner w Gruzji.

 

Stany Zjednoczone na szczycie w Warszawie zapowiedziały wysłanie do Europy Środkowo-Wschodniej brygady pancernej, stacjonującej obecnie w stanie Kolorado. Po kilku miesiącach jej żołnierze, uzbrojenie i sprzęt mają zostać zastąpione przez kolejną brygadę, która przyjedzie do Europy w ramach rotacji.

 

Bataliony liczące po ok. 1000 żołnierzy

 

To samodzielne zobowiązanie USA, niezależne od ustaleń szczytu w Warszawie. Ustalono na nim, że NATO wyśle do Polski i państw bałtyckich cztery batalionowe grupy bojowe, liczące po ok. 1000 żołnierzy, którzy co kilka miesięcy będą podlegali rotacji. Bataliony będą wielonarodowe, ale w każdym będzie tzw. państwo ramowe, czyli odpowiedzialne za wystawienie większości sił i dowodzenie całością. W Polsce państwem ramowym będą Stany Zjednoczone, na Litwie - Niemcy, na Łotwie - Kanada a w Estonii - Wielka Brytania. Amerykański batalion w Polsce będzie wspierany przez kompanie żołnierzy z Rumunii i Wielkiej Brytanii.

 

- Stany Zjednoczone będą przewodzić batalionowi w Polsce i rozmieszczą całą, gotową do walki batalionową grupę bojową, liczącą ok. 900 żołnierzy z 2 Pułku Kawalerii, który stacjonuje w Niemczech - zapowiedział w środę Carter.

 

Dodał, że do Polski zostaną wysłane elementy dowództwa, trzy kompanie manewrowe wyposażone w kołowe transportery opancerzone Stryker, bateria artylerii oraz pododdziały przeciwczołgowe, saperskie i inżynieryjne.

 

- Batalion przyjedzie do Polski w kwietniu 2017 r. i zostanie rozmieszczony w Orzyszu, w północno-wschodniej Polsce - powiedział sekretarz obrony USA.

 

- Aby zapewnić gotowość operacyjną tego batalionu, Stany Zjednoczone niezwłocznie po rozmieszczeniu przekażą operacyjną kontrolę nad nim naczelnemu dowódcy sojuszniczemu w Europie (SACEUR) i umieszczą go pod taktyczna kontrolą polskiej brygady. To jest istotne - zaznaczył Carter. Dodał, że USA zachęcają pozostałe państwa ramowe batalionów, by postąpiły tak samo.

 

Carter potwierdził też, że USA wyślą kolejny batalion do Rumunii, gdzie powstaje międzynarodowa brygada w ramach wzmacniania obecności NATO w tej części Europy.

 

PAP