"Kaczyński zagląda nam do łóżek, my zajrzymy mu przez płot". "Czarny protest" przed domem lidera PiS

Polska
"Kaczyński zagląda nam do łóżek, my zajrzymy mu przez płot". "Czarny protest" przed domem lidera PiS
Polsat News
"Czarny protest" - tym raem pod domem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Do przyjścia przed dom Jarosława Kaczyńskiego nawołują uczestniczki protestu przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego, który odbył się przed dziesięcioma dniami. W ten sposób chcą zaprotestować przeciw słowom polityka, który zapowiedział, że jego partia będzie dążyć do tego, aby ciąże nawet "mocno zdeformowane, kończyły się jednak porodem, by to dziecko mogło być ochrzczone, pochowane, miało imię".

Zgromadzenie ma się odbyć w czwartek, 13 października, o godz. 19.

 

"Może dziś nas usłyszy"

 

"Poseł Kaczyński zagląda nam do łóżek, my tylko zajrzymy mu przez płot. Oczywiście powiemy mu też kilka słów, bo wygląda na to, że w Czarny Poniedziałek nas nie usłyszał. Teraz będzie mu łatwiej. Przybywajcie na spontaniczne, pokojowe zgromadzenie!" - napisano na stronie wydarzenia.

 

- Policja nie otrzymała zgłoszenia o takim wydarzeniu. Wiemy jednak z przekazów medialnych, że takie zgromadzenie jest planowane. Jeżeli będzie się odbywać, to oczywiście policja będzie je zabezpieczać - poinformował polsatnews.pl asp. szt. Tomasz Oleszczuk z sekcji prasowej Komendy Stołecznej Policji.

 

Politycy PiS, w tym premier rządu Beata Szydło deklarują, że PiS nie zajmuje się obecnie żadnym projektem zaostrzającym przepisy aborcyjne. Tydzień temu Sejm odrzucił obywatelski projekt dotyczący zaostrzenia przepisów aborcyjnych. Zgłosił go komitet "Stop aborcji". Przewidywał on całkowity zakaz usuwania ciąży i surowe kary za aborcję.

 

Poród w przypadku ciąży trudnej

 

"Będziemy dążyli do tego, by nawet przypadki ciąż bardzo trudnych, kiedy dziecko jest skazane na śmierć, mocno zdeformowane, kończyły się jednak porodem, by to dziecko mogło być ochrzczone, pochowane, miało imię. Oczywiście mowa tylko o tych przypadkach trudnych ciąż, gdy nie ma zagrożenia życia i zdrowia matki" - zapowiedział jednak w środę prezes PiS Jarosław Kaczyński.

 

W sobotę i poniedziałek, 1 i 3 października, w wielu miastach Polski odbyły się wielotysięczne protesty pod hasłem #czarnyprotest i #czarnyponiedzialek.

 

Prokuratura szuka organizatorek

Po tym proteście NSZZ "Solidarność" zawiadomił prokuraturę o nielegalnym wykorzystaniu swojego znaku w plakacie, które promował akcję. Prokuratura z Gdańska rozpoczęła poszukiwania organizatorów manifestacji w sprawie "nieuprawnionego wykorzystania znaku słowno-graficznego" należącego do tego związku do promocji odbywającego się w stolicy 3 października "czarnego protestu".

 

W odpowiedzi kobiety zaczęły masowo publikować na portalach społecznościowych wpisy z hasłem #uprzejmiedonosze.

 

Dziennikarka Anna Dryjańska stworzyła w sieci petycję. Osoby, które brały udział w proteście podpisując ją deklarują, że były jego organizatorami.

 

"Uprzejmie donoszę, że to ja, wraz z podpisanymi pod tą petycją osobami, organizowałam(‐em) Czarny Poniedziałek w Warszawie i każdym innym miejscu, które jest lub stanie się obiektem zainteresowania prokuratury" - oświadczają. Pod petycją podpisało się już ponad 5 tys. osób.

 

 

 

polsatnews.pl

hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze