Jak twierdzi 21-letnia kobieta, była przekonana, że nie zostanie za darmo przyjęta do lekarza, ponieważ nie jest objęta ubezpieczeniem społecznym. Jej i 24-letniego ojca dziecka nie stać na opłacenie wizyty.


Potrzebne dodatkowe badania


- Trudno ostatecznie ustalić dokładną datę zgonu. W tym celu lekarz wykonujący sekcję zwłok, pobrał do badań histopatologicznych wycinki narządów dziecka – poinformowała Ewa Szumińska z Prokuratury Rejonowej w Kamiennej Górze. – Według lekarza pogotowia, dziecko mogło nie żyć nawet 2-3 doby - dodała.

 

Sekcja zwłok wykazała, że Milan, jak miał na imię chłopczyk, zmarł w wyniku zapalenia opon mózgowych.

 

Jego zwłoki znaleziono w sobotę przypadkiem  podczas policyjnego przeszukania w mieszkaniu osób podejrzanych o posiadanie narkotyków. Ciało dziecka leżało w wózku i było przykryte kocem.

 

Po zatrzymaniu rodziców ich drugie, 3,5-letnie dziecko, zostało przekazane pod opiekę rodzinie. 

polsatnews.pl