Posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz powiedziała na briefingu po spotkaniu, że marszałek Sejmu Marek Kuchciński podjął skandaliczną decyzję o tym, żeby wykluczyć przedstawicieli opozycji z rozmów z Komisją Wenecką.

 

Poinformowała, że jej klub skierował w związku tym pismo do marszałka z prośbą o zmianę formuły spotkania; pismo to zostało skierowane także do Komisji Weneckiej.

 

Jak mówiła Gasiuk-Pihowicz, razem z posłanką Joanną Scheuring-Wielgus udały się na zaplanowane na godz. 16.30 spotkanie z KW szefów sejmowych komisji: sprawiedliwości Stanisława Piotrowicza i ustawodawczej Marka Asta. Zapytały posła Piotrowicza, czy mogą wziąć w nim udział; ten jednak odmówił. Według posłanki Nowoczesnej wywołało to zdumienie przedstawicieli Komisji Weneckiej.

 

- Jako że przewodniczący Piotrowicz nie wyraził zgody na nasz udział w spotkaniu, KW postanowiła skrócić spotkanie z przedstawicielami partii rządzącej i na nasze zaproszenie zgodziła się wziąć udział w spotkaniu, które było zorganizowane w gabinecie pani wicemarszałek Sejmu Barbary Dolniak - powiedziała.

 

- Rozmawialiśmy merytorycznie o ustawie o Trybunale Konstytucyjnym z 22 lipca. Rozmawialiśmy o tym, jak wyglądały prace nad tą ustawą, w jakim tempie one się odbywały, czy była rzeczywiście prowadzone szeroka debata, która była zalecane przez KW, czy można tę ustawę nazwać konsensualną" - mówiła. Jak dodała, rozmawiano też o zapisach ustawy, które "uderzają w sprawność TK".

 

Nie ma publicznej debaty na ten temat

 

- Pytano nas też, czy toczy się szeroka debata nad ustawą o TK, która jest zapowiedziana na jesień. Zgodnie z prawdą powiedzieliśmy, że taka debata się nie toczy, że nie ma publicznej debaty na ten temat - mówiła. Zaznaczyła, że KW była też zainteresowana zapowiedzianą przez Ministerstwo Sprawiedliwości reformą sądownictwa.

 

- Cieszymy się, że doszło do tego spotkania, było to ważne spotkanie, traktujemy tę sytuację bardzo poważnie i wbrew temu, co mówi prezes PiS Jarosław Kaczyński, lekceważąc Komisję Wenecką, jej zalecenia są bardzo poważnie traktowane w Unii Europejskiej  - dodała posłanka Nowoczesnej.

 

Poseł PO Krzysztof Brejza wyraził satysfakcję, że opozycja wspólnie uczestniczyła w spotkaniu z KW. Dodał, że była to bardzo dobra rozmowa. "Wspólnie przekazaliśmy swoje uwagi, wspólnie odpowiadaliśmy na wszelkie pytania przedstawicieli KW" - mówił Brejza. Podkreślił, że niezaproszenie na spotkanie z delegacją KW przedstawicieli opozycji było skandaliczne.

 

Kukiz'15: polityczna awantura; może źle odbić się na wizerunku Polski

 

Klub Kukiz'15 negatywnie ocenia decyzję o zorganizowaniu spotkania delegacji KW tylko z posłami PiS; ale organizowanie przez Nowoczesną dodatkowego spotkania, to próba wywołania politycznej awantury, co może się negatywnie odbić na wizerunku Polski - powiedział poseł Jakub Kulesza.

 

 

Kulesza zaznaczył, że jego ugrupowanie "bardzo negatywnie" odbiera decyzję o zorganizowaniu spotkania przedstawicieli Komisji Weneckiej w parlamencie bez udziału opozycji. Jednak - jak dodał - działania Nowoczesnej mogą wywołać "polityczną awanturę", która może odbić się - jak mówił - "bardzo negatywnie na imieniu Polski za granicą".

 

 

- Uważamy, że to jest zły sygnał dla Komisji Weneckiej, dla instytucji europejskich na temat tego, co się dzieje w Polsce  - powiedział rzecznik Kukiz'15. - Obawiamy się, że te działania mogą służyć próbie wywołania ponownej dyskusji na forum Parlamentu Europejskiego, dyskusji na temat sytuacji wewnętrznej Polski - dodał.

 

Kukiz'15 "dobre imię Polski stawia ponad jakimkolwiek interesem partyjnym"

 

 

- Apelujemy do posłów Nowoczesnej i posłów PO, by nie zaogniać sytuacji, nie pokazywać naszego kraju w oczach nawet przedstawicieli Komisji Weneckiej w złym świetle - powiedział Kulesza.

 

Zaznaczył, że Komisja Wenecka wydała już swoją opinię i pokazała Polsce postulaty, do których jednak PiS się nie zastosował.

 

 

Kulesza przekonywał, że Kukiz'15 "dobre imię Polski stawia ponad jakimkolwiek interesem partyjnym, ponad wszystkim partyjnymi sporami". - My zrobiliśmy wszystko, co w tej sprawie mogliśmy, tak by nie narażać Polski na złe opinie - stwierdził. Jako przykład podał zgłoszony przez jego partię projekt zmiany konstytucji.

 

PAP