Mateusz Morawiecki nie chciał odnosić się do szczegółów ewentualnej transakcji odkupienia udziałów w banku Pekao SA przez PZU. Dominujący właściciel banku włoski UniCredit zamierza sprzedać ponad 40 proc. akcji polskiej spółki.

 

- Nie jestem w ten temat w tym sensie włączony, żebym jakoś był uprawniony do komentowania tego. To jest transakcja rynkowa, jeżeli są podmioty rynkowe, które się tym interesują, to one mogą na równoprawnych zasadach brać w tym udział" - powiedział Morawiecki.

 

Wcześniej minister skarbu Dawid Jackiewicz powiedział, że decyzja o odkupieniu akcji Pekao musi być podjęta przez spółki, które "są w stanie dokonać takiego przejęcia np. PZU lub PKO BP".

 

- Popieram takie działania. Myślę, że powinniśmy zwiększyć nasze zaangażowanie w sektorze bankowym – stwierdził minister. - Mamy wyjątkową okazje kupna Pekao i wspieram to - dodał.

 

3-3,5 mld euro za przejęcie banku

 

Według medialnych przecieków rozmowy PZU z  UniCredit w sprawie przejęcia akcji Pekao powinny zakończyć się do końca października, a ustalenia wokół ceny transakcji krążą między 3 a 3,5 mld euro.
 
O sprzedaży Pekao przez UniCredit mówiono na rynku od kilku miesięcy. Włoski bank nie komentował tych doniesień. Polski bank zaprzeczał pogłoskom. W lipcu Włosi sprzedali pakiet 10 proc. akcji Pekao za 3,3 mld zł.
 
Bank Pekao trafił w skład grupy UniCredit w 1999 roku. UniCredit miał 50,1 proc. udziałów. Pekao to drugi (po PKP BP) największy bank w Polsce, obsługuje ok. 5 mln klientów, ma ponad 16 tys. pracowników i 1 tys. oddziałów. W ubiegłym roku Pekao miał 2 mld 293 mln zł zysku netto. W pierwszym półroczu tego roku. Po pierwszym półroczu tego roku 1 mld  264 mln zł.

 

PAP, reuters.com