Niedzielny mecz odbył się na stadionie oddanym do użytku w 2009 roku. Nowoczesny obiekt może pomieścić 30 tys. widzów. Od początku planowano na nim sztuczną murawę, ponieważ w Kazachstanie zimą temperatura spada nawet do minus 40 stopni, a latem panują upały. W takich warunkach bardzo trudno utrzymać naturalną nawierzchnię. 

 

Pierwsza sztuczna murawa wykonana przez włoską firmę nie sprawdziła się, więc rozpisano nowy przetarg. Wygrała go spółka należąca wówczas do łódzkiej firmy Tilia.

 

- W ubiegłym roku sprzedaliśmy Tilię, ale pamiętam, jak to było z Astana Areną - powiedział dla lodz.sport.pl Filip Kenig, jeden z ówczesnych właścicieli firmy.

 

Tilia użyła sztucznej trawy wyprodukowanej w Belgii, a do wypełnienia wykorzystano rozdrobiony porugalski korek. Typowego granulatu z użytych opon nie można było zastosować, ponieważ stadion w Astanie ma zamykany dach.

 

Nawierzchnia posiada wszystkie niezbędne certyfikaty FIFA.

 

lodz.sport.pl