Sara trafiła do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie po tym, jak razem z mamą w Borach Tucholskich wybrała się na grzyby i zamiast kurek zjadły trującego zasłonaka rudawego.

 

Wyglądał jak kurka

 

Zatrucie było nieuniknione. U kobiet pojawił się ból brzucha, wymioty i biegunka. Po dwóch dniach zgłosiły się do lekarza. Stan 16-latki był bardzo poważny.

 

Sytuacja była na tyle poważna, że tydzień temu nastolatka została wpisana na listę osób oczekujących na pilny przeszczep wątroby.

 

W czwartek stan chorej poprawił się na tyle, że lekarze z CZD poinformowali, iż nazwisko dziewczyny zostało usunięte z listy koordynującego w Polsce przeszczepy Poltransplantu.

 

Nadal w śpiączce

 

Mimo przywrócenia czynności wątroby, nastolatka jest utrzymywana w stanie śpiączki farmakologicznej. Lekarze czekają aż jej stan jeszcze się poprawi.

 

Dr Marek Migdał z Centrum Zdrowia Dziecka podkreślił, że mimo tych pozytywnych informacji, lekarze nadal walczą o utrzymanie pacjentki przy życiu.


polsatnews.pl