W czwartek na polecenie prezydenta Rosji Władimira Putina rozpoczęły się manewry w wielu częściach Rosji, w tym na Krymie i przy granicy z Ukrainą, których celem jest sprawdzenie gotowości bojowej sił zbrojnych.

 

 W jakimś sensie jest to na pewno związane z zaplanowanymi, wcześniej zapowiedzianymi ćwiczeniami wojsk rosyjskich - mówił prezydent Duda na wspólnej konferencji prasowej z prezydent Chorwacji Kolindą Grabar-Kitarović w Dubrowniku.

 

Duda zwrócił też uwagę na podniesienie stanu gotowości w jednostkach rosyjskich. - Nie jest to według mnie coś, co byłoby absolutnie nadzwyczajne, są prowadzone ćwiczenia, elementem tych ćwiczeń mogą być również tego typu alerty bojowe, celem sprawdzenia sprawności działania i możliwości przemieszczania się jednostek - powiedział prezydent.

 

"Razem działamy"

 

- Ja podchodzę do tego spokojnie i bez żadnych emocji, i takie podejście zalecam. Jestem w stałym kontakcie z ministrem (obrony narodowej Antonim) Macierewiczem i z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego. Jesteśmy generalnie w stałym kontakcie z kwaterą główną NATO w Brukseli, jesteśmy członkiem Sojuszu, podejmujemy decyzje razem i razem działamy. To jest kwestia podejścia bez emocji i stałego monitorowania sytuacji  - zaznaczył Duda.

 

- Spokojnie, bez emocji, natomiast z dużą uwagą to obserwujemy, monitorujemy sytuację i jesteśmy w kontakcie z sojusznikami - podkreślił.

 

Gotowość bojowa jednostek

 

Zgodnie z rozkazem prezydenta Putina wojska południowego, zachodniego i centralnego okręgu wojskowego, Flota Północna, siły powietrzne i powietrzno-desantowe zostały postawione w stan najwyższej gotowości w ramach ćwiczeń - informował rosyjski minister obrony gen. armii Siergiej Szojgu.

 

Ćwiczenia mają sprawdzić gotowość bojową jednostek. W sytuacji wzrastającego zagrożenia dla bezpieczeństwa Rosji ćwiczone są m.in. operacje w sytuacjach kryzysowych - powiedział Szojgu dziennikarzom. Jak podano, o ćwiczeniach zostali powiadomieni attaches wojskowi akredytowani w Moskwie.

 

PAP