Jak informuje "Tygodnik Podhalański", mężczyzna opisał okoliczności, w jakich samochód został skradziony. Jego wartość ocenił na 15 tys. złotych.

 

O samochodzie, którym nikt się nie interesuje

 

- Po kilku dniach od zgłoszenia na komendę policji w Zakopanem zadzwonił parkingowy, informując o stojącym od kilku dni samochodzie, którym nikt się nie interesuje - powiedział "TP"  Krzysztof Waksmundzki, rzecznik prasowy zakopiańskiej policji.

 

Okazało się, że jest to "skradziony" pojazd kierowcy. Auto nie miało śladów włamania.

 

Niepotrzebne zgłoszenie

 

Świadome wywołanie niepotrzebnej czynności organu użyteczności publicznej zagrożone jest karą aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny. Zawiadomienie o przestępstwie, jeżeli zawiadamiający wie, że nie zostało popełnione, zagrożone jest karą pozbawienia wolności do 2 lat.

 

24tp.pl