Posłowie w piśmie do KRRiT podkreślili, że treść wystąpienia satyryka "propagowała działania sprzeczne z prawem, jak również postawy i poglądy sprzeczne z moralnością i dobrem społecznym".

 

"Ustawa o radiofonii i telewizji zakazuje expressis verbis w art. 18 ust. 1 propagowania +działań sprzecznych z prawem+ i +poglądów sprzecznych z moralnością i dobrem społecznym+. Ustawowy zakaz obejmuje więc przede wszystkim treści sprzeczne z polskim prawem treścią taką jest niewątpliwie znieważenie osób, które samo w sobie stanowi przestępstwo z art. 216 kodeksu karnego" - zaznaczyli politycy Platformy. W ich ocenie "tego typu wypowiedzi fasadowo skategoryzowane jako satyryczne stanowią w istocie obrazę i zniewagę swoich adresatów".

 

"Mam nadzieję, że KRRiT zajmie się naszą skargą w tej sprawie. Jest organem ustawowo do tego uprawnionym" - mówił w Sejmie poseł Konwiński. Wyraził nadzieję, że ze względu na skandaliczny język "oprócz powoływania, odwoływania, powoływania Jacka Kurskiego na prezesa Telewizji Publicznej" sprawą zajmie się też Rada Mediów Narodowych.

 

W przypadku stwierdzenia naruszenia prawa PO oczekuje od KRRiT nałożenia kary pieniężnej na nadawcę programu.

 

KRRiT odpowiada

 

- Zarzuty dotyczą żartów Jana Pietrzaka, który w niewybrednych słowach nazwał wyborców PO "gnidami, wszami" , a w podobnym obraźliwym tonie wypowiadał się m.in. o prezydencie Komorowskim i poseł Grodzkiej. Zdaniem skarżących poziom prostactwa i obelg przekroczył wszelkie normy, a pokazywanie takich treści, zwłaszcza przez Telewizję Polską, jest naganne - napisała rzeczniczka KRRiT Katarzyna Twardowska.

 

Dodała, że KRRiT podejmie procedurę rozpatrywania skarg, co oznacza, że zwróci się do nadawcy o przekazanie materiału poemisyjnego i ustosunkowanie się do zarzutów skarżących.

 

Chodzi o sobotnią retransmisję w TVP Kultura występu satyryka z marca tego roku, zorganizowanego przez Klub Ronina w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

 

Media przytaczają fragmenty z wystąpienia Pietrzaka, w którym m.in. mówi o "środowisku ekologicznym" posła PO, z zawodu - jak przypomina - entomologa Stefana Niesiołowskiego: "Jego naturalne środowisko ekologiczne to wszy, mendy, gnidy, pluskwy, muchy plujki, żuki gnojniki. I to jest również jego elektorat - powiedział Pietrzak, cytowany przez media. - I to świadczy o potędze polskiej demokracji. Nawet wszy i mendy mają swoją reprezentację" - dodał.

 

Kontrowersyjne wypowiedzi dotyczą także b. prezydenta Bronisława Komorowskiego, b. posłanki Anny Grodzkiej, dziennikarza Tomasza Lisa.

 

"Dyskryminacja" i "obrażanie" obywateli

 

Złożenie skargi posłowie PO zapowiedzieli na konferencji prasowej w Sejmie.

 

"Taki język nie powinien gościć w żadnych mediach, zwłaszcza w mediach publicznych. Mam nadzieję, że KRRiT zajmie się naszą skargą w tej sprawie. Jest organem ustawowo do tego uprawnionym" - powiedział Konwiński. Wyraził nadzieję, że ze względu na skandaliczny język "oprócz powoływania, odwoływania, powoływania Jacka Kurskiego na prezesa Telewizji Publicznej" sprawą zajmie się też Rada Mediów Narodowych.

 

"Doszło do sytuacji niewyobrażalnej: w TVP Kultura, mało kulturalnym językiem, dyskryminującym, obrażającym obywateli Polski, satyryk związany z PiS obraził wyborców opozycji, Platformy Obywatelskiej" - uważa Brejza. Dodał, że określanie ludzi mianem hołoty, wszy, sugerowanie niepełnosprawności, upośledzenia umysłowego, "to nie jest język, który mieści się w pojęciu misji publicznej Telewizji Polskiej.

 

PAP