O kontrowersyjnym zachowaniu posła Pazika piszemy tutaj.

 

Sejmową awanturę między opozycją a PiS  przerwał marszałek Kuchciński, który w pewnym momencie zakazał posłom zadawania pytań oraz składania wniosków formalnych. Na znak protestu posłowie PO zaczęli uderzać w ławy sejmowe i krzyczeć "cenzura". Marek Kuchciński pozostał nieugięty i w błyskawicznym tempie przeprowadził głosowania nad każdą z poprawek.

 

Po ich przegłosowaniu Platforma zapowiedziała jeszcze dziś złożenie wniosku w sprawie odwołania marszałka.

 

Sejm przyjął dziś 26 z 27 poprawek do ustawy o TK uchwalonej przez posłów 7 lipca, co rekomendowała sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka. Komisja wnioskowała o odrzucenie jednej poprawki, o charakterze językowym.

 

Przyjęte poprawki dotyczą m.in. tego, by prezydent nie mógł wnosić o rozpatrzenie sprawy w TK poza kolejnością wpływu; by skreślić wymóg zgody prezydenta na usunięcie sędziego z TK, jeśli tak orzekł sąd dyscyplinarny TK oraz by prezydent powoływał prezesa TK spośród trzech kandydatów, a nie "co najmniej trzech".

 

Wyrok z 9 marca nie zostanie opublikowany

 

Ponadto zaakceptowano poprawki by prezes TK mógł pominąć zasadę badania spraw w kolejności wpływu, gdy chodzi o ochronę wolności, praw obywatela, bezpieczeństwa państwa i porządku konstytucyjnego - choć na wniosek 5 sędziów mógłby to rozważyć ponownie oraz by wydrukować wyroki TK wydane przed 20 lipca - z wyjątkiem tych dotyczących aktów normatywnych, które utraciły moc obowiązującą, co oznacza, że nie będzie publikowany wyrok TK z 9 marca o niekonstytucyjności noweli ustawy o TK autorstwa PiS z grudnia ub.r. Przyjęto też poprawkę przywracającą możliwość przyłączania się RPO do każdej sprawy w TK.

 

Oparta na propozycjach PiS, uchwalona przez Sejm 7 lipca, po burzliwych obradach, ustawa zakłada m.in., że pełny skład Trybunału to co najmniej 11 sędziów. Ma on orzekać m.in. w sprawach o szczególnej zawiłości. Pełny skład ma też badać: weta prezydenta do ustaw, ustawę o TK, spory kompetencyjne między organami państwa, przeszkodę w sprawowaniu urzędu prezydenta RP, zgodność z konstytucją działalności partii politycznych.

 

Konstytucyjność ustaw mają badać składy 5-osobowe. Składy 3-osobowe badałyby m.in. konstytucyjność innych aktów normatywnych, np. rozporządzeń. Orzeczenia we wszystkich składach zapadałyby zwykłą większością głosów. TK ma badać wnioski w kolejności ich wpływu - wyjątki to badanie weta prezydenta, ustawy budżetowej i o TK, przeszkody w pełnieniu urzędu przez prezydenta i sporu kompetencyjnego organów władzy.

 

PAP