Dane osobowe zostały zanonimizowane w sposób uniemożliwiający rozpoznanie.

 

"Drodzy koledzy, ja również zostanę odwołany i zatrzymany. Nie wiem jak to wyjaśnić. Po prostu wykonywałem swoją pracę i krytykowałem rząd w zakresie jego działań związanych z wymiarem sprawiedliwości, o czym dobrze wiecie. Może się już nie zobaczymy. Dziękuję za dotychczasowe wsparcie. Nie będziemy mieć możliwości żadnej formy komunikacji."

 

"Nakaz aresztowania został wydany wobec 2745 sędziów i prokuratorów, włączając mnie. Zostałem zawieszony dzisiaj rano. Mają zatrzymać mnie i moją żonę. To jest prawdziwy zamach na niezależność. Zostawiłem dwójkę moich dzieci (4- letnią dziewczynkę i 7 letniego chłopca) z (...). Wciąż czekam aż policja zapuka do moich drzwi, to jest tak depresyjne. Moja żona płacze. Do widzenia przyjaciele."

 

Udostępnione listy można przeczytać tutaj.

 

Nieudany pucz

 

Po wydarzeniach w Turcji władze odwołały już z funkcji i aresztowały prawie trzy tysiące sędziów i prokuratorów, a śledczy przygotowują procesy pod zarzutem próby obalenia rządu. - Działania prawne będą kontynuowane - zapowiedział minister sprawiedliwości Bekir Bozdag.

 

W próbie zamachu stanu zginęło ponad 290 osób, przy czym ponad setka zabitych to puczyści, a ponad 1400 osób zostało rannych.

 

polsatnews.pl