W zeszłą środę prezydent USA Barack Obama powiedział, że 8,4 tys. amerykańskich żołnierzy pozostanie w Afganistanie do końca jego prezydentury. Wyjaśnił, że afgańskie siły bezpieczeństwa nie są jeszcze wystarczające silne, by zagwarantować stabilizację kraju.


Administracja Obamy zakładała dotąd zredukowanie liczebności kontyngentu z 9,8 tys. do 5,5 tys. do końca 2016 roku. Obama powiedział dziennikarzom, że na zmianę planów wpłynęło zagrożenie, jakie - również dla amerykańskich interesów - stanowią nadal talibowie i inne ugrupowania walczące w Afganistanie.


Tymczasem Carter spotka się podczas swojego pobytu w Afganistanie m.in. z głównym dowódcą sił USA w tym kraju - generałem Johnem W. Nicholsonem. Dzień wcześniej w Iraku Carter zapowiadał wysłanie do tego kraju 560 dodatkowych żołnierzy.

 

PAP