Bunjaku, członek komitetu partii socjalistycznej w Winterthur, udzielił wywiadu TdG. Twierdzi w nim, że częściowo to władze miasta są odpowiedzialne za nasilenie się radykalnego islamu, skoro pięciu młodych muzułmanów z tego byłego przemysłowego ośrodka pojechało na Bliski Wschód walczyć w szeregach dżihadystycznego Państwa Islamskiego (ISIS).

 

"Władze nie czyniły wystarczająco dużo w ostatnich kilku latach, aby promować integrację cudzoziemców - uważa polityk. - Dzisiaj młodzi muzułmanie dorastają w salafickich rodzinach, odcięci od kultury szwajcarskiej. Postrzegają Zachód jako wroga". Jego zdaniem problem pogarsza "brak reakcji lub odwagi" ze strony władz.

 

Zwolennicy Państwa Islamskiego w centrum Europy

 

W ubiegłym miesiącu policja aresztowała mężczyznę, podejrzewanego o to, że jest kluczową postacią, która stoi za radykalizacją młodych muzułmanów w rejonie. Mężczyzna ten - jak podał szwajcarski nadawca radiowotelewizyjny SRF - powiązany jest z wewnętrznym kręgiem ludzi związanych z meczetem An’Nur w Winterthur.

 

Bunjaku jest zdania, że większość lokalnej muzułmańskiej społeczności nie stwarza problemów, są jednak w niej sympatycy ISIS.

 

Winterthur podjęło w ostatnich czasach przeciwdziałania, aby młodzi muzułmanie nie przyjmowali radykalnej wersji islamu. W maju otwarto nowy ośrodek. Można w nim zgłaszać i dyskutować o przypadkach ekstremizmu i przemocy.

 

"Władze nie chciały widzieć problemu"

 

Miasto zaoferowało też szkolenia dla nauczycieli i młodzieży i zamierza utworzyć "służbę prewencji ekstremizmu". Ale wszystko to według Bunjaku "za mało, albo zbyt późno"; władze nie doceniały wielkości problemu, "nie chciały go widzieć" i w rezultacie miasto "dzisiaj nadal zaprzecza, że Winterthur jest salafickim geocentrum". Jego zdaniem można spodziewać się też dalszych aresztowań.

 

Na walkę z radykalizacją "cudownego leku" nie ma - podkreśla Bunjaku. Istotna jest lepsza komunikacja między władzami a społecznością muzułmańską, zapobieganie radykalizacji na poziomie szkoły i meczetu, a "dobrym rozwiązaniem jest również wprowadzanie lekcji religii w szkołach publicznych, jak ma to miejsce w niektórych gminach".

 

Jako przykład podał miasta Will i Kreuzlingen, w których "nie stwierdzono przypadków radykalizacji i gdzie muzułmanie są akceptowani przez społeczeństwo".

 

Socjalistyczny polityk pochwalił opublikowany w tym tygodniu raport szwajcarskich służb bezpieczeństwa, podający sposoby, w jakie kantony i gminy mogą na lokalnym szczeblu walczyć z radykalizacją muzułmanów.

 

PAP