Na kolejowym przejściu granicznym Hegyeshalom-Nickelsdorf wyprowadzono z pociągu jadącego do Austrii 59 uchodźców (26 Syryjczyków, 26 Afgańczyków, 6 obywateli Bangladeszu i Pakistańczyka) z powodu braku dokumentów upoważniających do podróży; następnie przewieziono ich do aresztu pod zarzutem "nielegalnego przekroczenia granicy" - poinformowała policja. Z tego samego powodu zatrzymano 28 osób na granicy węgiersko-serbskiej.

 

Z danych policji wynika, że na południu Węgier udaremniono ponadto 297 prób nielegalnego przekroczenia granicy. W tym roku władze odnotowały łącznie ponad 16 tysięcy przypadków nielegalnego przekroczenia granicy; w 2015 roku było ich ponad 60 tys.

 

Grozi im do pięciu lat więzienia

 

Po przedostaniu się na Węgry wielu migrantów jest zatrzymywanych i przewożonych do obozów, gdzie muszą oczekiwać na proces w sprawie nielegalnego przekroczenia granicy, za co na mocy przepisów obowiązujących od września 2015 roku grozi do pięciu lat więzienia. Jednak przed rozpoczęciem procesu większość ucieka i kontynuuje podróż do państw Europy Zachodniej - pisze APA.

 

Obecnie legalne przekroczenie granicy Węgier jest dla uchodźców praktycznie niemożliwe - przypomina austriacka agencja prasowa.

 

Maksymalnie 30 osób dziennie

 

Z dwóch utworzonych przez władze granicznych stref przejściowych codziennie wpuszczanych jest na Węgry łącznie ok. 30 osób, które następnie mogą ubiegać się w tym kraju o azyl.

 

Jednak rząd w Budapeszcie uznał Serbię za tzw. kraj bezpieczny i w związku z tym przeważająca większość migrantów przybywających na Węgry z tego kraju jest odsyłana.

 

Według ONZ obecnie ok. 400 osób oczekuje przy granicy serbsko-węgierskiej w bardzo złych warunkach na szansę wjazdu na Węgry.

 

PAP