- Jeżeli chodzi o Kamila, z każdą godziną idziemy do przodu. Jesteśmy dobrej myśli. Jak wyglądają procentowo szanse? Procenty dokładnie podają tylko na alkoholu. Nie jesteśmy w stanie określić. To jest fizjologia organizmu, z godziny na godzinę się zmienia - powiedział Zając w La Baule, bazie polskich piłkarzy na Euro 2016 we Francji.

 

Jak dodał, w zajęciach z Grosickim - narzekającym na uraz stawu skokowego - najważniejszą rolę odgrywają teraz fizjoterapeuci.


- Chodzi o wzmocnienie stawu. Z godziny na godzinę jest coraz lepiej. Kamil przechodzi szereg zabiegów. Doba jest długa, każda godzina mu służy. Kiedy zapadnie decyzja w sprawie jego występu? W odpowiednim czasie, nie powiem teraz, kiedy dokładnie - odparł drugi trener reprezentacji.


"Skupiamy się na sobie"


Problemy kadrowe mają także grupowi rywale Polaków. Np. Niemcy nie mogą wystawić na Euro 2016 Ilkaya Guendogana, Marco Reusa i Antonio Ruedigera, natomiast Irlandia Północna - m.in. Christa Brunta, a teraz uraz leczy jej najlepszy strzelec Kyle Lafferty. Jak do tych informacji ustosunkowuje się sztab biało-czerwonych?


- Nie ma co ukrywać, że wychodząc na boisko patrzymy, kto gra na jakiej pozycji w zespole rywali, ale w trakcie meczu to już nie ma takiego znaczenia. Przede wszystkim skupiamy się na sobie. Na tym, aby wyjść na mecz optymalnie przygotowanym - zaznaczył Zając.


"Przeciążenie to normalna rzecz w piłce"


Dzień wcześniej Grosicki nie brał udziału w treningach, natomiast indywidualnie ćwiczyli Michał Pazdan i Jakub Błaszczykowski. W środę sytuacja wygląda lepiej.


- Jeśli chodzi o Michała, był dyskomfort wynikający z lekkiego przeciążenia, ale już wraca do normalnych treningów. Podobnie Kuba Błaszczykowski. To było przeciążenie - normalna rzecz w piłce. Po to mamy w sztabie różnych ludzi, żeby pomagać w takich sytuacjach - podkreślił współpracownik Nawałki.


Euro 2016 startuje 10 czerwca, a biało-czerwoni rozpoczną swój udział dwa dni później, gdy w Nicei zagrają z Irlandią Północną. Ich kolejnymi rywalami w grupie C będą Niemcy (16 czerwca w Saint-Denis) i Ukraina (21 czerwca w Marsylii).

 

PAP