Pytany przez dziennikarzy o polskie stanowisko w sprawie uchodźców odparł, że Polacy są otwarci na wszystkich, którzy chcą do Polski przyjechać.

 

- Jeżeli ktoś będzie chciał przyjechać do naszego kraju, będzie uchodźcą, bo ucieka ze swojego kraju, gdzie zagrożone jest jego życie, zdrowie, to zapewniam, że zostanie przez nas przyjęty - powiedział Duda.

 

"Nie będziemy więzili niewinnego człowieka"

 

Jednocześnie zaznaczył, że Polska jest przeciwna temu, by uchodźców sprowadzać do naszego kraju siłą. - Wtedy musielibyśmy chyba ich siłą w Polsce próbować zatrzymać, bo jak inaczej? A my nie będziemy więzili żadnego wolnego i niewinnego człowieka - podkreślił.

 

Prezydent dodał, że jest to kwestia podstawowych praw obywatelskich, którym winna hołdować Europa. - Każdy, kto wybierze nasze państwo, przyjedzie do nas i będzie potrzebował pomocy, tę pomoc otrzyma - podkreślił.

 

Kanonizacja o. Papczyńskiego

 

W sobotę w Neapolu prezydent z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą odwiedzili m.in. archiwum twórczości Gustawa Herlinga-Grudzińskiego i spotkali się z jego córką Martą Herling.

 

Prezydent przebywa we Włoszech w związku z uroczystością kanonizacji o. Stanisława Papczyńskiego, która odbędzie się w niedzielę w Watykanie. W sobotę po południu przybył do Rzymu.

 

PAP