Podczas nalotów uszkodzony został m.in. szpital, w którym zginęło 10 osób. Jak pisze AP, sam szpital nie był celem ataku, jednak bomby niszczyły pobliskie budynki.

 

Syryjska Obrona Cywilna, zwana też Białymi Hełmami, podała natomiast, że w wyniku nalotów zginęło kilkadziesiąt osób, a kilkaset zostało rannych. Uszkodzonych zostało kilka szpitali. Białe Hełmy niosą pierwszą pomoc na terenach pod kontrolą opozycji, gdzie załamała się, m.in. infrastruktura medyczna.

 

Zginęło już ponad 2 tysiące cywilów

 

Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka poinformowało w poniedziałek, jeszcze przed atakami na Idlib, że w ciągu ostatnich ośmiu miesięcy w Syrii w bombardowaniach rosyjskiego lotnictwa zginęło co najmniej 6 340 osób, w tym ponad 2 tys. cywilów.

 

Wśród zabitych cywilów jest około 500 dzieci i 318 kobiet.

 

W atakach rosyjskiego lotnictwa zginęło też 2 270 bojowników Państwa Islamskiego (IS) oraz blisko 2 tys. członków organizacji rebelianckich.

 

Sojusznik Asada

 

Rosja, która jest sojusznikiem syryjskiego prezydenta Baszara el-Asada, rozpoczęła kampanię lotniczą w Syrii 30 września 2015 roku.

 

Zarówno Rosja, jak i Damaszek utrzymują, że walczą z IS oraz innymi organizacjami terrorystycznymi, ale według Obserwatorium celem ataków są też dzielnice mieszkalne i oddziały opozycji.

 

Od 2011 roku, gdy wybuchła wojna w Syrii, w całym kraju śmierć poniosło co najmniej 270 tys. osób.

 

W niedzielę główny negocjator opozycji w prowadzonych w Genewie rozmowach pokojowych w sprawie Syrii - Mohamad Allusz zrezygnował z funkcji.

 

Allusz, przywódca islamistycznej organizacji Dżaisz al-Islam (Armia Islamu), która wchodzi w skład Wysokiego Komitetu Negocjacyjnego (HNC) grupującego syryjską opozycję, uzasadnił swoją decyzję tym, że rozmowy pokojowe pod egidą ONZ nie przyniosły politycznego rozwiązania konfliktu syryjskiego i nie doprowadziły do polepszenia sytuacji Syryjczyków uwięzionych w oblężonych miastach.

 

PAP