Obaj - ja ustaliła FIFA - naruszyli po pięć artykułów kodeksu etycznego organizacji, w tym jeden szczególnie ważny, odnoszący się do przekupstwa.

 

W stosunku do obu byłych działaczy w Zurychu nadal toczy się postępowanie wyjaśniające w sprawie podejrzeń on przyjmowanie łapówek. Afera FIFA wybuchła 27 maja 2015 roku w Zurychu, gdy policja na wniosek Departamentu Sprawiedliwości USA w jednym z luksusowych hoteli zatrzymała siedmiu wysokiej rangi działaczy Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej (FIFA). Wśród nich byli wiceprezydenci FIFA Jeffrey Webb z Kajmanów oraz Urugwajczyk Eugenio Figueredo.

 

9 działaczy oskarżonych o korupcję

 

W sumie wymiar sprawiedliwości USA oskarżył wtedy dziewięciu działaczy i pięciu dyrektorów marketingu sportowego. Wszyscy zatrzymani związani są z regionalnymi federacjami piłkarskimi w Ameryce Południowej (CONCACAF) i Północnej (CONMEBOL). Są oni podejrzewani o korupcję przy wyborze gospodarzy MŚ 2018 i 2022. Do tego dochodzą zarzuty przyjmowania i dawania łapówek na łączną kwotę sięgającą nawet 100 milionów dolarów.

 

Później na liście podejrzanych pojawiły się inne nazwiska. Bedoya i Jadue byli członkami komitetu wykonawczego FIFA oraz wiceprezesami organu zarządzającego CONMEBOL.

 

W grudniu 2015 roku obaj nie przyznali się do zarzutów postawionych przez prokuratorów z Departament Sprawiedliwości USA. Teraz komisja etyczna FIFA uznała ich za winnych.

 

Nadal po lupą Departamentu Sprawiedliwości USA pozostają były zwierzchnik CONMEBOL Nicolas Laoz i pełniący tę rolę po nim Jan Angel Napout.

 

PAP