Do obu zdarzeń doszlo w ciągu ostatnich kilku dni. Sprawca za każdym razem dzwonił i zamawiał pizzę z dostawą do domu.

 

W pierwszym przypadku czekał na doręczyciela przed klatką. Zabrał  dwie pizze wartości prawie 100 zł i uciekł.

 

Trzy dni później wybrał inną pizzerię, ale schemat działania był taki sam. Kryminalni z rudzkiej komendy połączyli obie sprawy i rozpoczęli poszukiwania napastnika. Młodego rudzianina udało się szybko ująć.

 

- Byłem głodny, chciałem zjeść pizzę, a nie miałem czym zapłacić - powiedział podczas przesłuchania 18-latek, przyznając się do obu napadów.

 

polsatnews.pl