Kerry spotkał się w Genewie z oenzetowskim wysłannikiem ds. Syrii Staffanem de Misturą, a także szefem saudyjskiej dyplomacji Adilem ibn Ahmadem ad-Dżubeirem.

 

Po spotkaniu z Misturą Kerry powiedział, że w rozmowach padają różne propozycje, którą mają zmniejszyć skalę przemocy w Syrii, ale nie sprecyzował, na czym konkretnie one polegają. Celem ma być przede wszystkim powstrzymanie rozlewu krwi w Aleppo, gdzie trwają krwawe walki między siłami rządowymi wiernymi prezydentowi Baszarowi al-Asadowi a zbrojnymi ugrupowaniami rebeliantów.

 

Kerry zapowiedział, że wspólnie z Rosją ustalił, że w Genewie nad zapewnieniem wdrożenia rozejmu w życie będzie pracował dodatkowy personel. Dodał - nie precyzując szczegółów - że chodzi mu także o powstanie mechanizmu, który będzie przestrzegany przez strony konfliktu.

 

Czy powstaną "bezpieczne strefy"?

 

AP pisze, powołując się na anonimowe źródła amerykańskie, że USA planowały wyznaczenie w Aleppo mapy "bezpiecznych stref", gdzie cywile i umiarkowana opozycja przestrzegająca rozejmu mogliby znaleźć schronienie przed armią Asada, która - jak twierdzi reżim w Damaszku - atakuje tylko terrorystów.

 

Jednak rzecznik Białego Domu Josh Earnest powiedział na poniedziałkowym briefingu dla dziennikarzy, że zdaniem prezydenta USA Baracka Obamy "bezpieczne strefy" nie są obecnie "praktyczną alternatywą w Syrii" i nie zakłada się ich w dyskusjach o wdrożeniu zawieszenia broni. Jednocześnie Biały Dom wezwał reżim Assada do realizacji poczynionych zobowiązań co do powstrzymania się od działań zbrojnych, zaś Rosję - do wywarcia wpływu na reżim w Damaszku.

 

Według AP pomysł "bezpiecznych stref" w Aleppo miał być tematem poniedziałkowej rozmowy telefonicznej Kerry'ego i szefa rosyjskiej dyplomacji Sergieja Ławrowa. Nic nie wspomina o tym komunikat MSZ w Moskwie wydany po rozmowie obu ministrów. Napisano, że obaj wezwali strony konfliktu w Syrii do powstrzymania się od działań zbrojnych i zgodzili się w sprawie dalszych kroków w ramach Międzynarodowej Grupy Wsparcia Syrii. Rozmowa odbyła się z inicjatywy Kerry'ego.

 

"Zbrodnia przeciwko międzynarodowemu prawu humanitarnemu"

 

Minister Dżubeir ocenił, że trwające naloty syryjskich samolotów na Aleppo to zbrodnia przeciwko międzynarodowemu prawu humanitarnemu. Dodał, że Asad zostanie z tego powodu pociągnięty do odpowiedzialności i że nieuchronnie zostanie odsunięty od władzy albo w wyniku zmian politycznych, albo siłą.

 

Siły syryjskie "są odpowiedzialne za masakrę kobiet, dzieci i osób starszych. Są odpowiedzialne za zamordowanie lekarzy i personelu medycznego. Taka sytuacja trwać nie może. Świat nie pozwoli, by udało im się uniknąć odpowiedzialności" - powiedział saudyjski minister.

 

Mistura z kolei wezwał USA i Rosję do działania na rzecz ponownego wdrożenia rozejmu. "Nie może byćżadnego postępu w procesie politycznym, jeśli Syryjczycy nie odczują natychmiast wymiernych korzyści" - oświadczył w komunikacie.

 

We wtorek Mistura leci do Moskwy na spotkanie z Ławrowem.

 

PAP