Platini, podobnie jak były prezydent Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA) Szwajcar Joseph Blatter, zostali zawieszeni w grudniu 2015 roku w związku z podejrzanym przelewem dwóch milionów franków szwajcarskich z FIFA na konto tego pierwszego.

 

Obaj działacze utrzymują, że było to wynagrodzenie za pracę, którą Platini wykonał dla światowej federacji dekadę wcześniej, a umowa była ustna. Komisja Etyki uznała jednak te tłumaczenia za "mało przekonujące" i początkowo zawiesiła obu na osiem lat.

 

"Okoliczności łagodzące"

 

Później Komisja Odwoławcza uwzględniła "okoliczności łagodzące" - np. rolę Francuza w historii futbolu - i skróciła okres dyskwalifikacji o dwa lata. Platini domaga się jednak całkowitego anulowania kary. Wniosek do CAS złożył również Blatter, który zostanie przesłuchany w późniejszym terminie. W piątek zeznawał w roli świadka.

 

- Wychodzę z czystym sumieniem. Wszystko przebiegło w poprawnej atmosferze. Mam nadzieję, że pomogłem w znalezieniu rozwiązania problemu - powiedział po wyjściu Blatter.

 

FIFA kieruje obecnie Szwajcar Gianni Infantino, natomiast UEFA jeszcze nie wybrała następcy Platiniego. Konfederacja Starego Kontynentu wstrzymuje się z wyborami do czasu zakończenia postępowania apelacyjnego.

 

PAP