- Niektórzy lubią pozować, nawet przed samym sobą, na macho, który jest silny, wysportowany i nigdy nie choruje. Pamiętajmy jednak, że to szybko może się zmienić. Regularnie spotykam pacjentów, którzy zgłaszają się do nas z chorobami, których nigdy się nie spodziewali. Prawdziwy macho potrafi jednak takie choroby szybko wykryć i zgłosić się do lekarza, by zażegnać problem. To żaden wstyd, a wręcz powód do dumy - przekonuje urolog, dr n. med. Igor Michajłowski, jeden z lekarzy zaangażowanych w propagowanie akcji "Łap jaja".

 

Badaj się pod prysznicem 

 

Zdaniem specjalistów, problem polega na tym, że mężczyźni wciąż unikają samobadania, w przeciwieństwie do kobiet, które coraz częściej kontrolują piersi. I tym samym są w stanie w porę zgłosić się do lekarza i kiedy trzeba, rozpocząć potrzebne leczenie.

 

Jak zaznaczają lekarze, właśnie dlatego rak jądra długo pozostaje niezauważony, bądź lekceważony przez pacjentów z powodu niewielkich dolegliwości, jakie wywołuje. Tymczasem, wcześnie wykryty jest prawie w 100 proc. wyleczalny, choć - jak zaznaczają autorzy kampanii - bywa, że leczenie może być wyboistą drogą.

 

Twórcy kampanii przekonują, że najlepiej "łapać" pod prysznicem lub w kąpieli. Taka kontrola nie potrwa dłużej niż 2-3 minuty. A gdy tylko badający się odniesie wrażenie, że coś jest nie tak, powinien od razu iść do urologa i zrobić badanie USG.

 

Cyber Marian też łapie

 

Kampania społeczna zainaugurowana w tym tygodniu, ma dotrzeć głównie do młodych mężczyzn. Stąd jej bezpośredni przekaz i zaangażowanie w nią m.in. popularnego youtubera, Cyber Mariana.

 

Pomysłodawcy kampanii chcą, by internauci szli jego śladem, sami nagrywali żartobliwe filmiki i udowadniali, że problem raka jąder, który uchodził do niedawna za temat tabu, można oswoić. Każdy, kto zdecyduje włączyć się do akcji, proszony jest o oznaczanie nagrań tagiem #łapjaja.

 

 

 

polsatnews.pl