Nowikow, który jest obrońcą Nadii Sawczenko, oświadczył, że Rosjanie chcieli zatrzymać siostrę jego klientki przy wyjeździe z Rosji, gdyż jest ona poszukiwana za obrazę sędziego w Czeczenii.

 

- Powiedziano jej, że jest poszukiwana federalnym listem gończym za obrazę sędziego, ale w związku z tym, że znajdowała się w samochodzie na dyplomatycznych numerach, straż graniczna nie mogła jej zatrzymać. Szczerze mówiąc konsulowie faktycznie odbili ją z rąk funkcjonariuszy granicznych - relacjonował Nowikow w rozmowie z jedną z ukraińskich stacji telewizyjnych.

 

Będzie próbowała wrócić na Ukrainę. Bez paszportu

 

Poinformował, że rozmowy o dalszym losie Weroniki Sawczenko prowadzone są na najwyższym szczeblu dyplomatycznym. Wyraził także nadzieję, że będzie ona mogła wyjechać z Rosji w najbliższych dniach.

 

Do próby zatrzymania siostry Nadii Sawczenko doszło w środę na granicy rosyjsko-ukraińskiej, gdy wracała ona do swego kraju. Kiedy Weronika wjeżdżała do Rosji, nie wysuwano pod jej adresem żadnych pretensji. Teraz rosyjska straż graniczna zabrała jej paszport.

 

Wyrok i areszt Nadii

 

Nadija Sawczenko została w marcu skazana przez rosyjski sąd na 22 lata kolonii karnej za rzekomy współudział w zabójstwie dwóch rosyjskich dziennikarzy w Donbasie w 2014 roku. Sawczenko zdecydowanie odpierała te zarzuty. Wyrok uprawomocnił się 5 kwietnia.

 

Następnego dnia Sawczenko ogłosiła głodówkę protestacyjną domagając się umożliwienia jej powrotu na Ukrainę. Protest przerwała 19 kwietnia na prośbę prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki.

 

Poroszenko poinformował 24 kwietnia, że uzgodnił podczas telefonicznej rozmowy z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, wstępne warunki ekstradycji Sawczenko na Ukrainę. Według nieoficjalnych informacji lotniczka mogłaby wrócić do kraju w drugiej połowie maja.

 

PAP