- Człowiek, którego wszyscy podejrzewali o niecne czyny, o wykorzystywanie władzy, o przekraczenie kompetencji - tak Czarzasty mówił o "najgorszym ministrze". - On się nazywał Zbigniew Ziobro. (...) Nie może być tak, że jakiś gość nie wiadomo skąd, jakiś człowiek, po którym nie wiemy, czego się spodziewać, pełni tę funkcję - dodał.

 

- Po ośmiu latach Polska przyklasnęła, że ten sam gość ma totalnie silną władzę. To jest nieporozumienie - kontynuował gość Dariusza Ociepy.

 

Dariusz Ociepa przypomniał o tegorocznych spotkaniach, na które Prawo i Sprawiedliwość zapraszało opozycję. Celem było wypracowanie kompromisu ws. Trybunału Konstytucyjnego. Czarzasty pytany, czy te próby były szczere, stwierdził: - Nadal twierdzę, że trzeba rozmawiać. Bez rozmowy absurdów nie da się zakończyć. Ludźmi wyprowadzonymi na ulicę nie da się rozwiązać żadnego problemu - mówił i zauważył, że "jeżeli dokonaliśmy transformacji przy Okrągłym Stole", to "można dogadać się w kwestii Trybunału Konstytucyjnego".

 

Europejski system wartości skarbem

 

Przedwodniczący SLD odniósł się także do dzisiejszej wizyty przedstawicieli Komisji Weneckiej w Polsce. Tym razem delegacja przyjechała bez zaproszenia - wizyta to efekt zaniepokojenia Rady Europy nową ustawą o policji, nazywaną przez opozycję "inwigilacyjną".

 

- Dobrze, że Komisja Wenecka przyjeżdża, niedobrze, że jej wyroki i decyzje nie są przez PiS respektowane. Jeżeli PiS uważa, że UE jest ważna tylko dlatego, że daje pieniądze, to my mówimy, że Unia jest ważna także ze względu na wartości - stwierdził polityk.

 

Polsat News