Większość, bo aż 78 proc., szczepi dzieci ze względu na ochronę przed niebezpiecznymi chorobami, a 48 proc. kieruje się opinią lekarza, że szczepienia są ważne. Tylko 16 proc. respondentów boi się konsekwencji prawnych związanych z nieszczepieniem. Ośmiu na dziesięciu rodziców jest zdania, że to dobrze, że szczepienia przeciwko groźnym chorobom zakaźnym są darmowe.

 

Ważne, że darmowe

 

Z badania przeprowadzonego na poczatku kwietnia wynika, że aż 63 proc. rodziców podejmując decyzje o zaszczepieniu szczepionkami oferowanymi w ramach NFZ kierowało się  względami finansowymi - wybierali je bo są bezpłatne. Wśród powodów skłaniających do szczepienia szczepionką dostępną dla wszystkich, badani wskazywali także, że są sprawdzone i dłużej istnieją na rynku (37 proc.). Za mniej obciążające dla organizmu, bo podczas jednego szczepienia wprowadza się tylko jeden typ wirusa, uznało je 35 proc. zapytanych. Komplikacji po szczepionkach skojarzonych, takich jak autyzm i porażenie, obawia się 32 proc.  respondentów.

 

Obowiązkowe wkłucie

 

Na pytanie na co warto szczepić dziecko, badani najczęściej (76 proc.) wskazywali szczepienia obowiązkowe. W następnej kolejności - szczepienia dodatkowe przeciwko: pneumokokom (56 proc.), rotawirusom (54 proc.) i ospie (51 proc.).

 

Rośnie także popularność szczepionek skojarzonych, czyli wieloskładnikowych. Dzieje się tak, bo większość rodziców 73 proc. docenia fakt, że dzięki nim dziecko jest kłute rzadziej, a w związku z tym - jak uważa 67 proc. - szczepienie jest mniejszym stresem dla małego pacjenta. Ponad połowa uważa, że takie szczepionki są wygodne, bo można je robić w czasie jednej wizyty.

 

NIK pozytywnie o szczepieniach

 

Na początku kwietnia Najwyższa Izba Kontroli oceniła, że polski system szczepień jest bezpieczny i działa poprawnie.

 

Odnotowano jednak, że od kilku lat obserwujemy niebezpieczną tendencję spadku liczby szczepień. W latach 2011- 2014 liczba osób uchylających się od obowiązkowych szczepień wzrosła ponad dwukrotnie: z ok. 5 tys. do ponad 12 tys. osób.

 

Według wstępnych szacunków Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny w 2015 r. nie zaszczepiono 16,7 tys. dzieci.

 

NIK zwróciła się do ministra zdrowia o rozszerzenie katalogu obowiązkowych szczepień ochronnych o szczepienia przeciwko pneumokokom na całą populację dzieci oraz o uwzględnienie w szacowanym koszcie zakupu szczepionek do programu szczepień ochronnych w 2017 r. kosztu zakupu szczepionek przeciwko pneumokokom dla całej populacji dzieci oraz szczepionek wysoko skojarzonych (5w1) w szczepieniach przeciwko: błonicy, tężcowi, krztuścowi, poliomyelitis i haemophilus influenzae typu b.

 

polsatnews.pl